fot. fb/Barbara Nowak

B. Nowak: Wszyscy musimy wypisać nasze dzieci z „edukacji zdrowotnej”, jeżeli zależy nam na nich i jeżeli chcemy, żeby Polska trwała

Dzisiaj blisko 10 proc. młodych ludzi na Zachodzie nie potrafi odpowiedzieć na – wydawałoby się – najprostsze pytanie: jesteś kobietą czy mężczyzną? Nie wolno dopuścić do tego, żeby dzieci były obecne na edukacji zdrowotnej. Wszyscy musimy wypisać nasze dzieci z tego przedmiotu, jeżeli zależy nam na nich, jeżeli kochamy nasze dzieci, jeżeli chcemy, żeby Polska trwała. Tylko silni i mądrzy Polacy są w stanie zadbać o to, żeby nasz polski naród wzrastał w siłę i żeby Polska wspaniale się rozwijała – wskazała Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Już tylko do czwartku – 25 września – rodzice mogą wypisać dzieci z tzw. edukacji zdrowotnej. W przeciwnym razie uczniowie będą zmuszeni do obowiązkowego uczestnictwa w zajęciach promujących ideologię LGBT oraz seksualizację dzieci.

– Zdecydowanie trzeba zrezygnować z tego przedmiotu błędnie nazwanego „edukacją zdrowotną”, bowiem elementy faktycznie służące zdrowiu są tylko powtórzeniem materiałów z innych przedmiotów: języka polskiego, biologii, WF itp. Tam jest w sumie jedenaście modułów. Pani minister Barbara Nowacka wymyśliła, że wiadomości, które niosą dobre treści ukryje pod treściami, które mają dzieci naprawdę zdeprawować. Chodzi tu o treści zaczerpnięte ze standardów seksualnej, permisywnej edukacji według WHO. U nas w Polsce nad tym elementem mocno pracował seksuolog Zbigniew Izdebski, który reprezentuje Instytut Kinseya, czyli największego zboczeńca seksualnego, który wraz z pedofilami, prostytutkami przeprowadzał eksperymenty na maleńkich dzieciach – nawet kilkumiesięcznych – po to, żeby dopracować tzw. standardy wychowania seksualnego – mówiła Barbara Nowak.

Wspomniany Zbigniew Izdebski na początku XXI wieku był koordynatorem programu, w którym ankietowano 13- i 14-letnich uczniów, pytając ich o inicjację seksualną.

– Pytał ich, czy nie chcieliby uprawiać seksu z nieletnim, bo „gdyby nikt się nie dowiedział, to nic z tego złego nie wynika”. Pytał również dzieci, które przecież najczęściej nie miały jeszcze za sobą inicjacji seksualnej, bo w czasie, kiedy on robił badania, inicjacja seksualna w Polsce najczęściej miała miejsce powyżej 18. roku życia, a on pytał 13-, 14-letnie dzieci, czy za seks otrzymywały jakieś gratyfikacje i co najczęściej. To są treści, które mają poprowadzić myśli dzieci nie ku własnemu rozwojowi, tylko ku temu, co ma zniszczyć ich spokój. Pani Nowacka ukryła to w programie, który nazwała – myląc nas, zwłaszcza rodziców – „edukacją zdrowotną” – tłumaczyła gość Radia Maryja.

Wychowanie seksualne uczniów według standardów Światowej Organizacji Zdrowia przyniosło już na Zachodzie zatrważające skutki.

– Dzisiaj blisko 10 proc. młodych ludzi na Zachodzie nie potrafi odpowiedzieć na – wydawałoby się – najprostsze pytanie: jesteś kobietą czy mężczyzną? Zaczynają się sytuacje, kiedy młody człowiek mówi, że właściwie nie wie, kim jest, że „nie czuje się dobrze w swoim ciele”. Cała wataha różnego rodzaju psychologów, seksuologów wpisujących się w ideologię gender czyha na dzieci, żeby odebrać im spokój i możliwości rozwoju, a rozproszyć ich uwagę treściami, które naprawdę mają je zdeprawować, czyli takimi, które spowodują, że dziecko nie będzie pewne, kim jest (…). Nie wolno dopuścić do tego, żeby dzieci były obecne na edukacji zdrowotnej (…). Wszyscy musimy wypisać nasze dzieci z tego przedmiotu, jeżeli zależy nam na nich, jeżeli kochamy nasze dzieci, jeżeli chcemy, żeby Polska trwała. Tylko silni i mądrzy Polacy są w stanie zadbać o to, żeby nasz polski naród wzrastał w siłę i żeby Polska wspaniale się rozwijała – podkreśliła była małopolska kurator oświaty.

Cała rozmowa z Barbarą Nowak dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj