Rząd Norwegii: Od początku roku Rosjanie trzy razy naruszyli naszą przestrzeń powietrzną
Rząd w Oslo potwierdził we wtorek, że od początku roku odnotowano trzy incydenty naruszenia przez Rosję norweskiej przestrzeni powietrznej. Dwukrotnie dokonały tego samoloty bojowe.
Do incydentów doszło wiosną i latem. Premier Norwegii, Jonas Gahr Stoere, uznał je za mniej istotne od tych, do których doszło w ostatnich dniach na wschodniej flance Sojuszu, czyli wtargnięcia rosyjskich dronów do Polski i rosyjskich myśliwców w przestrzeń powietrzną Estonii.
Dwa przypadki naruszenia przestrzeni powietrznej Norwegii miały miejsce nad obszarami morskimi na północny wschód od miasta Vardoe, leżącego 30 km od granicy z Rosją. Trzeci incydent nastąpił nad niezamieszkanym obszarem wzdłuż granicy lądowej we wschodniej części Finnmarku.
Pod koniec kwietnia bombowiec Su-24 naruszył norweską przestrzeń powietrzną na cztery minuty. 24 lipca lekki transportowiec L-410 Turbolet na trzy minuty przekroczył granicę z Norwegią. 18 sierpnia wielozadaniowy Su-33 przebywał nad norweskim terytorium przez minutę.
„Niezależnie od tego, czy do tych zdarzeń doszło w wyniku błędów nawigacyjnych, czy były to działania celowe, przekazaliśmy jasno i wyraźnie stronie rosyjskiej, że takie zdarzenia są niedopuszczalne” – dodał w komunikacie prasowym premier Jonas Gahr Stoere.
O incydentach z udziałem rosyjskich samolotów premier Norwegii poinformował przy okazji wspólnego oświadczenia krajów NATO potępiającego ostatnie naruszenia granic Sojuszu Północnoatlantyckiego przez siły rosyjskie.
Rosjanie podejrzewani są również o inne zdarzenia utrudniające ruch powietrzny w północnej Norwegii. W sierpniu zakłócenia sygnału GPS spowodowały zawieszenie funkcjonowania portu lotniczego w Longyearbyen. W połowie września norweskie władze aresztowały w porcie Batsfjord statek podejrzewany o prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz Moskwy.
PAP



