Specjalny status Polski w UE?
Prawo i Sprawiedliwość chce pozostania Polski w Unii Europejskiej, ale sprzeciwia się centralizacji. Zgłasza rozwiązanie, które – jak zapewnia – pogodzi te dwie sprawy – proponuje specjalny status Polski w Unii.
Chęć do zmiany unijnych traktatów powraca co rusz. I choć temat medialnie ucichł, to na czele Komisji Europejskiej stoi dalej ta sama osoba, która nawoływała do ich zmiany. Bruksela od lat jest konsekwentna – alarmuje dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.
– Obserwujemy od wielu lat kurs na federalizację Unii Europejskiej, na budowę superpaństwa. Ten kurs nie jest zgodny z polskim interesem państwowym – podkreślił dr Andrzej Skiba.
Forsowana przez Brukselę i Niemcy umowa z krajami Mercosuru to cios dla polskiego rolnictwa. Nowy cel klimatyczny, nad którym toczą się prace, to cios dla polskiej gospodarki. ETS2 w transporcie i budownictwie sięgnie głębiej do portfeli Polaków. Prezes Jarosław Kaczyński oczekuje dyskusji o tym, jak ma wyglądać nasza obecność we Wspólnocie.
– Dolegliwości UE w żadnym razie nie są takie, by miały prowadzić nas do wniosku, że nie mamy być w Unii – powiedział.
Prezes PiS powołuje się na Irlandię i Danię. Chce, by Polska mogła zachować swoją suwerenność w tych obszarach, w których inne kraje z niej zrezygnują. To rozwiązanie jest w Unii znane i mogłoby uchronić Polskę przed nowym traktatem.
– To jest ten szczególny status. Status, który uzyskały jak dotąd dwa kraje, a który jest zapewniony dzięki instytucji, która się nazywa opt-out – wskazał Jarosław Kaczyński.
– Co to oznacza? Że po prostu Polska decyduje. Decydujemy: chcemy integrować się w tym obszarze? Integrujemy się. Nie chcemy? Nie robimy tego – wyjaśnił poseł do Parlamentu Europejskiego Piotr Müller.
Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej uważa ten pomysł za nie do zaakceptowania, bo twierdzi, że to tylko wstęp do wyprowadzenia Polski z Unii.
– Specjalny status dotyczący wielu aktów prawnych. Miała go Wielka Brytania i skończyło się, tak jak się zakończyło – Brexitem – mówiła polityk.
Dobromir Sośnierz z Konfederacji podkreśla, że specjalny status to atut i plan minimum, ale by go osiągnąć potrzeba twardych negocjacji. Ich elementem – według polityka – nie może być próba wpisania członkostwa w Unii do konstytucji, co proponował prezydent Andrzej Duda.
– Należy postawić sprawę właśnie w ten sposób: przenegocjować na nowo swoje warunki uczestnictwa w tym projekcie, z licznymi wyłączeniami od pewnych polityk, na które my się po prostu nie zgadzamy – zaznaczył Dobromir Sośnierz.
Prof. Mieczysław Ryba tłumaczy, jakie obszary wymagają wyłączeń dla Polski.
– Takie jak chociażby polityka migracyjna, kwestie ideologiczne, waluta euro, która jest kompletnie dla nas niekorzystna, te wszystkie kwestie związane z zielonym ładem – wyliczał.
Według eksperta, argumenty Polski, by forsować specjalny status, będą rosły wraz z rosnącą siłą gospodarczą.
– Problem jest tylko taki, że mamy do czynienia z częścią elit politycznych całkowicie uległych Brukseli – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.
Prof. Ryba zauważa, że Unia nie zawróci ze ścieżki superpaństwa, chyba że zmieni się władza we Francji i w Niemczech.
TV Trwam News



