fot. flickr

Warmińsko-mazurskie: w lasach trwa rykowisko

W warmińsko-mazurskich lasach trwa rykowisko jeleni. To trudny i wymagający czas dla tych zwierząt, w którym mogą one stracić nawet ćwierć swojej wagi. Na jelenie szczególnie powinni uważać kierowcy – w minionym tygodniu w regionie doszło do dwóch wypadków z ich udziałem.

W minionym tygodniu w Warmińsko-mazurskiem do wypadków z udziałem łosi doszło pod Iławą oraz pod Orzyszem. W pierwszym przypadku jedna z osób jadących autem osobowym z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. W Jelignie, między Piszem a Orzyszem, na skutek zderzenia się z łosiem zniszczone zostało auto.

Rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak powiedział, że na łosie i inne jeleniowate kierowcy powinni teraz szczególnie uważać, ponieważ trwa okres rywalizacji samców o samice. U jeleni okres ten nazywany jest rykowiskiem, u łosi – bukowiskiem, a u danieli – bekowiskiem. Z powodu rosnącej populacji jeleni to właśnie ich popisy wokalne można najczęściej usłyszeć, a same jelenie – spotkać także na drogach, gdy przechodzą z jednego kompleksu lasu do innego.

Leśnicy przypominają też, by rykowisko obserwować z dystansu.

– Nie należy płoszyć zwierząt, nie używać lamp ani latarek, nie wchodzić do ich ostoi – wymienił Pietrzak.

Zwrócił uwagę, że rykowisko jest dla byków ogromnym wysiłkiem.

– Po kilku tygodniach rywalizacji ich masa ciała może spaść nawet o jedną czwartą. Gdy gody się kończą, samce zaszywają się w ostojach, by odzyskać siły – powiedział Adam Pietrzak.

Dodał, że populację jeleni szacuje się obecnie na ok. 300 tys. zwierząt. Warmia i Mazury to obszar, w którym populacja tych zwierząt jest szczególnie liczna.

Jeleń szlachetny to zwierzę stadne. Przez większą część roku samice przebywają w towarzystwie innych samic i młodych (także samców). Taką grupę nazywa się chmarą. Na jej czele stoi doświadczona samica, tzw. licówka.

Dorosłe jelenie nazywa się bykami. Stado tworzą samce w podobnym wieku.

– Hierarchia w takiej grupie ustalana jest zwykle na podstawie siły i wielkości poroża – mówił Adam Pietrzak.

Na co dzień obie grupy przebywają w różnych rewirach.

– Z początkiem jesieni relacje te gwałtownie się zmieniają: dorosłe samce dołączają do grup żeńskich, przepędzając młodsze byki, które pozostają w pobliżu i tworzą osobne chmary kawalerskie. To początek przygotowań do rykowiska. W czasie godów samce, które dotąd prowadziły skryty tryb życia, wychodzą na śródleśne polany i łąki i zaczyna się rykowisko – wyjaśnił.

Pierwszy odgłos, zwykle o świcie, wydaje tzw. organista.

– Natychmiast odpowiadają mu inni rywale, gotowi do walki o chmarę łań. Początkowo byki prezentują swoją sylwetkę i poroże w tzw. marszu równoległym. Jeśli to nie wystarczy, dochodzi do starcia, wieńce splatają się w potężnym zderzeniu, a przegrany ustępuje pola. Zwycięzca przejmuje opiekę nad chmarą i możliwość przekazania swoich genów – powiedział Adam Pietrzak.

PAP

drukuj