fot. PAP/Paweł Supernak

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku myśliwca F-16 w Radomiu

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku myśliwca F-16 w Radomiu. Do tej pory przesłuchano czterdziestu ośmiu świadków, śledczy zabezpieczyli też rejestr lotu, czyli tzw. „czarną skrzynkę”.

Tydzień temu w dzień Święta Lotnictwa Polskiego doszło do tragicznego wypadku. W trakcie prób do pokazu lotniczego AirShow w Radomiu rozbił się samolot F-16. Maszyną pilotował doświadczony instruktor myśliwców, członek elitarnego zespołu Tiger Demo Team, major Maciej Krakowian, który zginął na miejscu. Lotnik osierocił dwójkę dzieci.

„Zgodnie z wolą Rodziny śp. mjr. pil. Macieja >>Slaba<< Krakowiana uroczystość pogrzebowa będzie miała charakter prywatny” – przekazało  Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Major ,,Slab” był absolwentem Akademii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Colorado Springs. Po ukończeniu studiów wrócił do Polski.

– Wspaniały lotnik, wspaniały żołnierz wojska polskiego służący w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach – zaznaczył szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Cześć zmarłemu oddały Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych. Po przybyciu do Białego Domu prezydenta Karola Nawrockiego przywitał przelot myśliwców F-35. Jeden z samolotów odłączył się od formacji oddając hołd tragicznie zmarłemu majorowi Krakowianowi.

– Przelot był bardzo ważny dla uczczenia pamięci waszego wspaniałego pilota, który niedawno zmarł i był legendą w Polsce – mówił prezydent USA, Donald Trump.

– Dziękuję za ten gest, że F-35 otworzył nasze spotkanie. Major Krakowian był jednym z najlepszych polskich pilotów, wyszkolonych polskich pilotów. Stracił dwoje dzieci to była wielka tragedia – podkreślił prezydent RP, Karol Nawrocki.

W sprawie tragicznego wypadku wszczęto formalne śledztwo. Postępowanie toczy się w kierunku nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym, poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba.

– Na tym etapie żadne ustalenia i żadne dowody, które zostały zgromadzone nie sprawiają, że jedna z tych trzech wersji, o których mówiłem w zeszłym tygodniu na konferencji, jest bardziej dominująca lub mniej dominująca – wskazał prok. Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– Na tym etapie postępowania pan major ma status pokrzywdzonego – zaznaczył prok. Piotr Skiba.

Prokuratura dementuje wszelkie spekulacje dotyczące pomyłki w identyfikacji dwóch samolotów, które w momencie wypadku były w powietrzu. W następnych miesiącach analizie mają być poddane wszystkie zgromadzone nagrania między obsługą lotniska i pilotem. Wśród nich jedno z nagrań pochodzi z prywatnej kamery tragicznie zmarłego.

TV Trwam News

drukuj