
Autorstwa Nieznany - Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zniszczenia1939_0.jpg
Pos. do PE A. Mularczyk: Sprawa reparacji wraca głośno na agendę rozmów polsko-niemieckich
Wystąpienie pana prezydenta Karola Nawrockiego nie pozostawia żadnych wątpliwości, że sprawa reparacji wraca głośno na agendę rozmów polsko-niemieckich. Dzisiaj już nikt w Niemczech nie może mieć złudzeń, że ten temat spadł z agendy bilateralnej. Otóż nie, zwycięstwo Karola Nawrockiego przywraca ten temat na agendę polsko-niemiecką. Dzisiaj myślę, że jest pełna świadomość w Niemczech, że jest tylko kwestią czasu, kiedy z nowym rządem trzeba będzie podjąć konstruktywne rozmowy – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego.
Podczas poniedziałkowych obchodów 86. rocznicy inwazji hitlerowskich Niemiec na Polskę prezydent Karol Nawrocki zwracał uwagę na konieczność wypłacenia przez Niemcy należnych Polsce reparacji.
– Wystąpienie pana prezydenta Karola Nawrockiego nie pozostawia żadnych wątpliwości, że sprawa reparacji wraca głośno na agendę rozmów polsko-niemieckich. Dzisiaj już nikt w Niemczech nie może mieć złudzeń, że ten temat, poprzez to, że dzisiaj mamy rząd Donalda Tuska w Polsce, spadł z agendy bilateralnej. Otóż nie, zwycięstwo Karola Nawrockiego przywraca ten temat na agendę polsko-niemiecką. Dzisiaj myślę, że jest pełna świadomość w Niemczech, że jest tylko kwestią czasu, kiedy ten rząd upadnie, przegra wybory i z nowym rządem trzeba będzie podjąć konstruktywne rozmowy, bo o ile Niemcy liczyli, że przeczekają rząd Prawa i Sprawiedliwości, i nie będą musieli do tematu podchodzić, siadać do stołu rozmów i dlatego też tak mocno wsparli rząd Donalda Tuska w różny sposób, o tyle dzisiaj już widzą, że dynamika polityczna, społeczna oraz waga tego problemu braku rozliczenia Niemców wobec Polski, Polaków za II wojnę światową prędzej czy później stanie już poważnie na agendzie polsko-niemieckiej – mówił europoseł Arkadiusz Mularczyk.
Do słów prezydenta odniósł się minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski. Ocenił on, że choć moralnie Polsce należy się zadośćuczynienie za niemieckie zbrodnie, to prawnie sprawa jest beznadziejna.
Rząd uważa, że choć moralnie Polsce należy się zadośćuczynienie za zbrodnie niemieckie podczas 2 wojny światowej to prawnie rzecz biorąc sprawa jest niestety beznadziejna.
Ale będziemy kibicować inicjatywom Pana Prezydenta.— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) September 1, 2025
– Widać, że w przypadku Berlina, Niemiec, Brukseli Radosław Sikorski – ten jastrząb polskiej dyplomacji – jest bardzo spolegliwy, bardzo strachliwy i mówi: „Nic nie możemy, w sumie Niemcy sami powinni nam zaproponować rozwiązanie”. (…) Tak nie jest. Oczywiście Niemcy bronią się tutaj różnymi sposobami: i prośbą, i groźbą, i atakiem, i różne argumenty wyciągają na przestrzeni lat, ale to działalność naszego rządu, pana premiera Mateusza Morawieckiego, pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, także mojej skromnej osoby, doprowadziły do tego, że temat został umiędzynarodowiony i o tym temacie mówiło się i pisało na całym świecie, i ta presja, która spadała na Niemców, podważała ich pozycję międzynarodową, mandat moralny, to było dla nich niezwykle kłopotliwe i uciążliwe, bo o tym pisały media międzynarodowe, o tym się dyskutowało (…). Oczywiście dzisiaj musimy szukać różnych form i sposobów wywierania presji międzynarodowej na Niemcy i to musimy zarówno robić w naszych relacjach bilateralnych i w Unii Europejskiej, ale również z naszymi sojusznikami, chociażby z USA, gdzie mamy dzisiaj Donalda Trumpa i Donald Trump jest otwarty na współpracę z Polską – podkreślał eurodeputowany PiS.
Presji międzynarodowej musi też towarzyszyć szukanie sojuszników.
– To są rozmowy z Grekami, z prezydentem Grecji, ale również musimy rozmawiać ze środowiskami żydowskimi, również musimy rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi. Jestem absolutnie przekonany, że budowa szerokiej koalicji może doprowadzić nas w przyszłości do sukcesu. Ale trzeba działać. Jak się nie działa, to nie będzie żadnych rezultatów. Radosław Sikorski dobrze wie, że chcąc zrobić jakąś karierę międzynarodową (a on o takiej marzy), musi mieć wsparcie Niemców, a chcąc mieć wsparcie Niemców, nie będzie Niemcom mówił, żeby zapłaciły Polsce siedem bilionów złotych czy półtora biliona euro. Sikorski po prostu kłamie, mówi nieprawdę. Nie chce tych działań podejmować, ponieważ liczy na swoją karierę międzynarodową. To jest jedyny powód, dla którego on tych działań nie podejmuje, natomiast jeżeli ktoś ma serce polskie, myśli kategoriami polskiego interesu narodowego, myśli kategoriami państwa polskiego (a tak my myślimy, tak myśli prezydent Nawrocki), to będzie ten temat głośno publicznie podnosił, ale też poszukiwał sposobów na zmuszenie Niemców do podjęcia rozmów z Polską – mówił gość „Aktualności dnia”.
Rozmówca Radia Maryja zaznaczył, że zmuszenie Niemców do podjęcia rozmów jest obecnie podstawowym zadaniem, ponieważ do tej pory nie mamy podpisanej żadnej bilateralnej między Polską a Niemcami w kwestii zadośćuczynienia za II wojnę światową.
Całość rozmowy z europosłem Arkadiuszem Mularczykiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



