Wyruszył II Rajd Ponary-Katyń
Mimo trudnej sytuacji politycznej motocykliści wyruszają na Golgotę Wschodu. II rajd Ponary-Katyń chce odwiedzić miejsca kaźni Polaków w Ponarach, Miednoje, Katyniu i Kuropatach.
Sprzed Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie wyruszył II Rajd Ponary-Katyń. To kontynuacja idei rajdu katyńskiego zapoczątkowanego przed 25 laty przez nieżyjącego już komandora Wiktora Węgrzyna – wyjaśniła jego córka, Iwona Węgrzyn-Bocheńska.
– Rajd katyński wystartował tydzień temu. Ma bardzo długą, ciekawą trasę, a ten rajd, organizowany przez motocyklistów i sympatyków rajdu katyńskiego zrzeszonych w Stowarzyszeniu „Kocham Polskę”, jedzie ekskluzywnie: Ponary-Katyń-Miednoje – zaznaczyła Iwona Węgrzyn-Bocheńska.
Ponary pod Wilnem to miejsce masowych egzekucji, jakich na Żydach i Polakach dokonali niemieccy okupanci i ich litewscy pomocnicy. Mimo trudnej sytuacji politycznej, uczestnicy rajdu wjadą na teren Rosji i Białorusi – zapowiedział komandor rajdu, Michał Szeliga.
– Wierzymy w to, że jeśli jedziemy z przesłaniem pokoju, po to, żeby pochylić głowę na naszych grobach, wszystko dobrze pójdzie – zaznaczył Michał Szeliga.
Motocykliści odwiedzą Starobielsk, ale także Miednoje, na którym zależy im szczególnie.
– W tym roku doszło do – można powiedzieć – profanacji na tym cmentarzu. Dlatego chcemy tam być, chcemy pokazać, że Polacy są, mimo tego, że sytuacja geopolityczna jest, jaka jest – zaznaczył komandor rajdu.
Potem uczestnicy rajdu pojadą do Katynia i Smoleńska. Planowana jest też wizyta na cmentarzu w Kuropatach koło Mińska na Białorusi. Spoczywa tam wielu Polaków pomordowanych przez Sowietów, wśród nich prawdopodobnie ojciec pani Marii Gordziejko, którego jesienią 1939 r. aresztowało NKWD.
– Po wielu latach, w ubiegłym roku oficjalnie otrzymuję zawiadomienie, że mój tatuś, Nikodem Gordziejko, znajduje się na liście białoruskiej dołączonej do listy katyńskiej – powiedziała córka zamordowanego.
Uczestników rajdu pożegnał wicemarszałek Sejmu, Piotr Zgorzelski.
– Na ręce pana komandora chciałbym przekazać znicz z tą biało-czerwoną flagą z prośbą o zapalenie go w imieniu Rzeczpospolitej i Sejmu Rzeczpospolitej – mówił parlamentarzysta.
Uczestnictwo w rajdzie to oddanie hołdu naszym przodkom, którzy ginęli na Golgocie Wschodu dlatego, że byli Polakami. To też spotkanie z żyjącymi na tych terenach naszymi rodakami – mówią uczestnicy wydarzenia.
– Naszym obowiązkiem jest m.in. jeździć tam po to, żeby przypomnieć im, że są Polakami i my ich kochamy – zaznaczył Jerzy Kowalski, jeden z uczestników rajdu.
– Wspieranie takich akcji, pomaganie innym – to jest wszystko wspaniała rzecz – stwierdziła Justyna Godlewska, również biorąca udział w rajdzie.
Cześć motocyklistów ma korzenie na Wschodzie.
– Moi przodkowie stamtąd pochodzą (część rodziny) – ze Wschodu i kto ma o nich pamiętać, jak nie my? – zwrócił uwagę Marcin Kuziński, uczestnik rajdu.
Każdy motocyklista biorący udział w rajdzie otrzymał na drogę obrazek ze św. Krzysztofem.
Zachęcamy do obejrzenia [galerii zdjęć] z rozpoczecia rajdu.
TV Trwam News




