Dr M. Kawa: Wojna Rosji z Ukrainą nie skończy się szybkim rozstrzygnięciem, ani sprawiedliwym pokojem
Na przedłużaniu tej wojny zależy stronie rosyjskiej i tym, którzy za nią stoją. Władimir Putin zaraz po spotkaniu z Donaldem Trumpem, po powrocie, poinformował przywódców Iranu, Chin, Indii, Korei Północnej, Tadżykistanu, Brazylii. Świat nam się zbilateralizował na modłę zimnowojenną, ale to jest oczywiście inne otwarcie – podkreślił dr Marek Kawa, amerykanista, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Po wizycie prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, w Waszyngtonie jednym z najważniejszych tematów stały się gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, które miałyby być koordynowane przez Stany Zjednoczone, ale finansowane i realizowane przez Europę.
– Obecnie ta wojna jest w całości finansowana przez większość państw Unii Europejskiej. Wcześniej kosztowało to budżet amerykański prawie 300 mld dolarów. Strona ukraińska czy europejska była przyzwyczajona, że nie tylko NATO jest finansowane w większości przez Stany Zjednoczone, ale także wojna ukraińsko-rosyjska. Tymczasem nie jest to sprawa, za którą amerykańscy żołnierze będą poświęcać życie, a tym bardziej podatnik amerykański będzie ją finansował. Przypomnę, że wojna w Afganistanie, przebywanie wojsk amerykańskich kosztowało ponad trylion dolarów. Tutaj zbliżono by się do podobnej kwoty za kilka lat. A jak widzimy, raczej ta wojna nie skończy się szybkim rozstrzygnięciem, ani sprawiedliwym pokojem – zauważył dr Marek Kawa.
Na przedłużaniu tej wojny zależy stronie rosyjskiej i tym, którzy za nią stoją – dodał gość „Aktualności dnia”.
– Władimir Putin zaraz po spotkaniu z Donaldem Trumpem poinformował przywódców Iranu, Chin, Indii, Korei Północnej, Tadżykistanu, Brazylii. Świat nam się zbilateralizował na modłę zimnowojenną, ale to jest oczywiście inne otwarcie. Donald Trump jest akurat szczery w tym, że chce powstrzymać rozlew krwi, ta wojna jest bardzo krwawa. Jest już milion ofiar po obu stronach – podkreślił amerykanista.
Wielu komentatorów zaznacza, że negocjacje pokojowe mogą zakończyć się tylko wtedy, jeśli obie strony, Rosja i Ukraina, będą gotowe na kompromisy.
– Mocny argument siły wobec Putina albo jakiś kompromis, prawdopodobnie terytorialny ze strony Ukrainy, może zakończyć tę wojnę. Nie widzę możliwości wkroczenia wojsk amerykańskich, na pewno nie za czasów kadencji Donalda Trumpa. Wiemy, że ta wojna mogłaby w jakiś sposób inaczej się potoczyć, gdyby wcześniejsza administracja Joe Bidena działała bardziej zdecydowanie, nieco nawet słuchała Polski, naszych głosów, gdzie byliśmy bliżej – zwrócił uwagę dr Marek Kawa.
W trakcie audycji gość Radia Maryja odniósł się także do nieobecności polskiej delegacji na rozmowach w Waszyngtonie.
Szef BPM @marcin_przydacz w @Rozmowa_RMF: Znamy przebieg wczorajszych rozmów. Trzeba sobie zdać sprawę, że to spotkanie „koalicji chętnych” – chętnych m. in. do wysłania wojsk na Ukrainę. Ustalenia co do obecności Polski zapadały w sobotę i niedzielę. W tym formacie dyskusje…
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) August 19, 2025
– Ten konflikt ukraiński nie może nam przesłaniać naszych spraw, naszych interesów. Dzisiaj dla nas ważne są interesy polsko-amerykańskie, bilateralne, ale też z sąsiadami, z innymi krajami Europy, Unii. Patrzmy na choćby doświadczenia Mińsk 2, 3, gdzie niby też na początku braliśmy udział, później jednak okazało się, że mamy niewiele do powiedzenia. (…) Polska musiałaby jakiś rodzaj gwarancji obecności swoich wojsk zaproponować, zadeklarować Ukrainie. Myślę, że dzisiaj i prezydent – mam nadzieję, że też premier – nie są gotowi bez konsultacji społecznej takich gwarancji Ukrainie dać – powiedział amerykanista.
Cała rozmowa z dr. Markiem Kawą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



