fot. PAP/Piotr Polak

Prokurator, który miał postawić zarzuty Robertowi Bąkiewiczowi, wniósł o wyłączenie go od tej czynności

Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim nie postawiła zarzutu znieważenia mundurowych Robertowi Bąkiewiczowi. Prokurator, który miał wykonać polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie w tej sprawie, wniósł o wyłączenie go od tej czynności. Śledztwo jest kontynuowane.

Gorzowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie incydentu na słubickim moście granicznym z 29 czerwca, gdzie miało dojść do znieważenia mundurowych pełniących służbę na granicy polsko-niemieckiej. W poniedziałek prokurator z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, nadzorująca gorzowską jednostkę, poleciła jej postawić Robertowi Bąkiewiczowi zarzut w tej sprawie.

Prok. Roman Witkowski z gorzowskiej prokuratury podczas piątkowego briefingu poinformował, że prokurator, który został wyznaczony do wykonania polecenia, tj. postawienia zarzutu, złożył wniosek o wyłączenie go od wykonania tej czynności. Wniosek został przekazany szczecińskiej prokuraturze i będzie procedowany.

„Sprawa jest oczywiście kontynuowana, jest prowadzone dochodzenie, są wykonywane, zaplanowane czynności” – zaznaczył prok. Roman Witkowski.

Dodał, że to nie referent tej sprawy złożył wniosek o wyłączenie z wykonania polecenia, bo obecnie jest na urlopie. Do wykonania polecenia był wyznaczony inny prokurator.

Szczecińska prokuratura poleciła postawić Robertowi Bąkiewiczowi zarzut znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej w trakcie wykonywania przez nich czynności służbowych. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności albo do roku pozbawienia wolności.

Robert Bąkiewicz kilkukrotnie sam stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, by uniknąć spektaklu i pokazowego zatrzymania.

PAP/RIRM/radiomaryja.pl

drukuj