Donald Tusk rozwiązał komisję ds. badania rosyjskich wpływów
Rząd po kryjomu zlikwidował komisję do spraw badania rosyjskich wpływów. Raport końcowy nie został przedstawiony publicznie. Ze wstępnego raportu w ubiegłego roku wiadomo, że komisja zignorowała reset, którego dokonał z Rosją premier Donald Tusk, a jednocześnie stawiała oskarżenia pod adresem rządu Prawa i Sprawiedliwości.
Premier Donald Tusk rozwiązał komisję, która miała zbadać rosyjskie i białoruskie wpływy w Polsce w latach 2004-2024.
– Komisja przedstawiła swój końcowy raport i zgodnie z założeniem, które było przyjęte, po przedstawieniu tego raportu, komisja miała być rozwiązana – mówił Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
Premier podjął decyzję po kryjomu bez wcześniejszej publicznej zapowiedzi. Tak tłumaczą to rządzący.
– Jest tak dużo rzeczy, które się dzieją na bieżąco, możliwe, że to akurat nie jest taka sprawa, która interesuje większość Polaków – podkreślił Rafał Komarewicz, poseł z Polski 2050.
Końcowy raport nie został przedstawiony opinii publicznej.
„Miały być pętle zaciskające się na szyi, hordy agentury rosyjskiej na prawicy ustalone i zespół prokuratorów… a jest zero! Kompromitacja, której nie wolno zapomnieć! Ani jakiegokolwiek nazwiska z tej Komisji!” – napisał prof. Sławomir Cenckiewicz, pierwszy szef komisji, przyszły szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Tylko nie mówicie nikomu!
W pierwszą rocznicę próby zniszczenia mi życia przez Stróżyka, premier @donaldtusk zlikwidował mu Komisję… i całe towarzystwo rozpędził!
Kasy przepalili – miliony! Sporo zarobili – to fakt! Nic nie ustalili – to jasne! Raportu w marcu nie ogłosili -… pic.twitter.com/GaCk8sYUaB
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) July 30, 2025
Komisja została powołana w 2023 r., jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Po wyborach parlamentarnych jedną z pierwszych decyzji nowej liberalno-lewicowej większości było odwołanie ówczesnego składu komisji i powołanie nowych członków – przypomniał prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.
– Ta komisja miała przykryć likwidację prawdziwej komisji, która została powołana przez Sejm w 2023 roku. Sam skład tej komisji, eksperci, jacy działali na jej rzecz, raczej służyli jej ośmieszaniu, niż uwiarygodnianiu – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński.
Wśród nowych członków znaleźli się m.in. gen. Jarosław Stróżyk, który na swojego zastępcę w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego mianował płk. Krzysztofa Duszę. To on w 2011 r. był odpowiedzialny za współpracę SKW z rosyjską FSB. W komisji rządu Donalda Tuska znalazła się także Klementyna Suchanow, która miała mieć wcześniej kontakt z osobą oskarżoną o przemyt nielegalnych imigrantów do Polski. Komisja przedstawiła dwa wstępne raporty w październiku zeszłego roku i w styczniu tego roku. Skierowała dwa zawiadomienia do prokuratury, w tym jedno dotyczące posła PiS, byłego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.
– Udaremnianie zakupu uzbrojenia na rzecz Sił Zbrojnych RP z wnioskiem komisji do prokuratury o możliwości popełnienia czynu wypełniającego znamiona zdrady dyplomatycznej – zaznaczył gen. Jarosław Stróżyk, szef SKW, przewodniczący rządowej komisji ds. rosyjskich wpływów.
Mowa m.in. o wstrzymaniu zakupu śmigłowców Carakal i odstąpienia od programu zakupu samolotów do tankowania w powietrzu. Antoni Macierewicz tak odniósł się do stawianych zarzutów:
– Nie obawiam się niczego w ramach tej komunistycznej działalności, którą państwo teraz realizujecie i prorosyjskiej operacji – stwierdził Antoni Macierewicz.
Rządowa komisja za prorosyjskie działania uznała także ograniczenie emerytur osobom z komunistycznych służb. We wstępnych raportach nie było jednak nic o resecie z Rosją, którego dokonał premier Donald Tusk za swoich pierwszych rządów.
– Oni nic nie pokazali, nic nie ujawnili, zatuszowali, wręcz po macoszemu przeszli przez rządy Donalda Tuska, a to jest clou sprawy, dlatego Tusk tę komisję wycisza – mówił Dariusz Stefaniuk, poseł PiS.
Zbadanie rosyjskich i białoruskich wpływów w Polsce było istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju i toczącej się za naszą wschodnią granicą wojny.
TV Trwam News



