Rekonstrukcja rządu nie przyniesie znaczących oszczędności
Głośna rekonstrukcja rządu nie przyniesie znaczących oszczędności – przyznaje minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański. Tydzień po ogłoszeniu nowego składu Rady Ministrów nadal nie wiemy nic o „odchudzaniu” i redukcji etatów w największym rządzie w najnowszej historii Polski.
Pierwsza zapowiedź rekonstrukcji i odchudzenia liberalno-lewicowego rządu padła jeszcze w lutym.
– Będziemy mieli nie jeden z największych rządów w Europie, tylko jeden z najmniejszych rządów w Europie – deklarował wówczas premier Donald Tusk.
Rząd miał być odchudzony głównie z ministrów „bez teki”. Takim ministrem była m.in. minister ds. równości, Katarzyna Kotula. Okazało się jednak, że polityk Lewicy nadal będzie urzędować w kancelarii premiera, a zmiana jej stanowiska jest kosmetyczna.
– Nie ma mnie na posiedzeniach rządu. (…) Właściwie tylko to się zmienia. Zostaję w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zostaje w tym samym gabinecie i z tym samym ośmioosobowym zespołem – mówiła na antenie Polsat News minister Katarzyna Kotula.
PAP: Adam Szłapka przekazał, że Katarzyna Kotula, Adriana Porowska i Marzena Okła-Drewnowicz zostaną powołane na funkcję sekretarza stanu w KPRM .
Rekonstrukcja rekonstrukcji. Zdymisjonowano aby powolać ponownie. A dostana jakies zadania?— Maciej Wąsik (@WasikMaciej) July 29, 2025
Kolejną zmianą miała być konsolidacja poszczególnych ministerstw w dwóch tzw. superresortach. Nowopowstały resort energii miał wchłonąć m.in. Ministerstwo Przemysłu. Utrzymywanie go z siedzibą na Śląsku generowało duże koszty, takie jak częste podróże urzędników ze stolicy do Katowic. Teraz nowy minister energii, Miłosz Motyka, przyznał, że likwidacji śląskiej siedziby nie będzie.
– Jeśli chodzi o kwestie Śląska, to nadal chcemy utrzymać tam pewną strukturę. (…) Będziemy oferowali im pracę w różnych zakresach, część może pozostać na Śląsku, obsługując tam naszą delegaturę – poinformował w Radiu Zet minister Miłosz Motyka z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Po odchudzeniu rządu zostało 18 ministerstw. Łącznie w każdym z nich pracuje ponad setka wiceministrów z każdej partii tworzącej koalicyjny rząd. Rekonstrukcja miała dotyczyć także redukcji tych stanowisk. Pytany o obcięcie etatów wiceministrów w resorcie minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski, ujawnił, że tematu jeszcze nie poruszono.
– To są uzgodnienia koalicyjne, o tym będziemy w najbliższym czasie rozmawiać – powiedział minister Stefan Krajewski z PSL.
Jeszcze przed rekonstrukcją wynagrodzenia KPRM i wszystkich ministrów oraz wiceministrów kosztowały podatnika około 2 mln zł miesięcznie. Redakcja Telewizji Trwam zapytała ministra finansów i gospodarki, Andrzeja Domańskiego, jakie oszczędności dla budżetu przyniesie szeroko komentowana rekonstrukcja rządu,
– Ile budżet może zyskać albo już zyskał na odchudzeniu rządu? – zapytał dziennikarz Telewizji Trwam.
– Takie oszczędności na pewno się pojawią, natomiast to nie będą potężne kwoty – odpowiedział minister Andrzej Domański.
💰 Miała być rekonstrukcja i odchudzenie rządu. Rekonstrukcja jest. Ale odchudzenia, co przełożyłoby się na więcej pieniędzy w budżecie, nie należy się spodziewać – przyznaje w rozmowie z @TV_Trwam minister @Domanski_Andrz.@RadioMaryja pic.twitter.com/yMlEHqHmG5
— Michał Rybka (@PanMicha5) July 31, 2025
Tymczasem premier Donald Tusk stworzył narrację, że rekonstrukcja jego liberalno-lewicowego rządu poruszyła opinię publiczną.
– Ku mojemu zaskoczeniu sama rekonstrukcja okazała się bardzo żywym tematem i prawie każdy w Polsce miał jakąś opinię na ten temat – mówił premier Donald Tusk na antenie TVN24.
Temat poruszył Polaków, ale nie tak, jak życzyłby sobie tego szef Rady Ministrów. Według sondażu dla „Rzeczpospolitej” 78 proc. osób uznało, że rekonstrukcja rządu nie wpłynęła na jego ocenę i w większości pozostaje negatywna.
– Polacy nie wierzą już w zapewnienia i kłamstwa Donalda Tuska. Jedynym skutecznym rozwiązaniem, które może coś zmienić, jest podanie się do dymisji premiera – wskazał politolog Damian Kulesza.
Ten sam sondaż wskazał, że przemeblowania obozu władzy nie zrobiły wrażenia również na 54 procentach zwolenników Koalicji Obywatelskiej. W kontekście spadku zaufania do Donalda Tuska coraz częściej mówi się o zmianie premiera na jesień.
TV Trwam News



