Osoby z niepełnosprawnościami mogą zostać same. Donald Tusk wycofuje się z ustawy o asystencji osobistej?
Osoby z niepełnosprawnościami czekają na ustawę o asystencji. Jeden projekt – prezydencki – jest już w Sejmie. Drugi – też gotowy – wciąż nie został przyjęty przez rząd, choć była to jedna z kluczowych obietnic wyborczych premiera. Rządzący tłumaczą się wydatkami na zbrojenia.
Osoby niepełnosprawne apelują do premiera ws. ustawy o asystencji osobistej.
– My, osoby z niepełnosprawnościami, czekamy na tę ustawę, czekamy na spełnienie obietnicy i czekamy na pomoc – mówił Sebastian Chudy, osoba z niepełnosprawnością.
Ustawa o asystencji osobistej była jednym ze stu konkretów na sto pierwszych dni rządu Donalda Tuska. Od jego zaprzysiężenia minęło jednak już ponad półtora roku, a zapowiadanego wsparcia nie ma. W minioną sobotę premier Donald Tusk tłumaczył to tak:
– To nie jest ani ślepota, ani głupota, ani brak pozytywnego nastawienia, tylko ja też muszę działać w ramach poważnej odpowiedzialności za całość spraw państwowych, w tym tych strumieni finansowych – stwierdził premier RP.
Ta wypowiedź wzbudziła obawy, że osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie pozostaną sami. Wielu z nich jest na granicy wytrzymałości. Fizycznej i psychicznej. Odebrano im nadzieję – podkreśliła Bożenna Hołownia, poseł Polski 2050.
– Nie wiem, czy teraz patrząc do gazet, nie będę patrzyła na doniesienia o rozszerzonych samobójstwach – powiedziała Bożenna Hołownia.
Deficyt budżetowy rośnie z każdym kwartałem. Rządzący wszystko tłumaczą wydatkami na obronność. Osoby niepełnosprawne pytają, co z ich codziennym bezpieczeństwem?
– Co z ludźmi, którzy potrzebują wsparcia, by podpiąć sobie aparatury specjalistyczne, by przekręcić się z boku na bok, aby nie mieć odleżyn, aby wstać do łazienki? – pytała Bogumiła Siedlecka-Goślicka z Fundacji Avalon.
Ustawy o asystencji domagają się nie tylko niepełnosprawni i ich opiekunowie, ale także ugrupowania koalicyjne – Polska 2050 i Lewica. Projekt jest już gotowy. A właściwie gotowe są nawet dwa projekty.
– Mamy w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny projekt prezydencki, jest gotowy i wiemy to jako fakt, że jest projekt rządowy – zauważyła Katarzyna Ueberhan, przewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, poseł Lewicy.
Po fali oburzenia sobotnią wypowiedzią premiera, Donald Tusk przekonuje teraz, że prace nad ustawą niebawem ruszą.
– Powstało pewne nieporozumienie, więc biję się w pierś. Oczywiście kontynuujemy pracę nad naszym projektem ustawy i projekt rządowy także będzie w Sejmie – zapewniał premier RP.
Tak premier mówił w południe. Jednak rano minister Maciej Berek, który jest odpowiedzialny za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu, powtórzył słowa premiera o wysokich kosztach ustawy.
– Będziemy się zastanawiać, jaką decyzję podjąć. Jednym z rozwiązań, które można tutaj zastosować, jest odpowiednie ustawienie w czasie momentu, w którym zaczyna obowiązywać ten system – mówił Maciej Berek.
Pytanie zatem, komu wierzyć i co pozostanie z obietnic.
– Niestety, jak rządzi Platforma, to pieniędzy nie ma i nie będzie, znamy to z lat 2008-2015 i teraz Polacy także tego doświadczają – zwrócił uwagę Zbigniew Kuźmiuk, poseł, PiS.
Lider Polski 2050, marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, dotychczas utrzymywał, że ustawa o asystencji osobistej będzie kluczowa dla dalszego funkcjonowania koalicji rządowej w obecnym kształcie.
TV Trwam News



