Senat zdecyduje m.in. o noweli tzw. ustawy wiatrakowej
W Senacie odbędzie się dziś głosowanie nad nowelą tzw. ustawy wiatrakowej. W środę senatorowie przyjął kontrowersyjne poprawki. Kluczowe zapisy chroniące przyrodę i bezpieczeństwo publiczne zostały usunięte lub radykalnie osłabione. To decyzje, które mogą kosztować Polskę nie tylko zdrowie obywateli, ale i bezpieczeństwo militarne.
W ramach wspólnego posiedzenia trzech komisji senackich senatorowie Stanisław Gawłowski z KO i Waldemar Pawlak z PSL-u doprowadzili do wykreślenia przepisów zakazujących budowy farm wiatrowych m.in. w strefach ochronnych wokół lotnisk wojskowych. Chodzi o powierzchnię stanowiącą blisko 15 procent powierzchni kraju, która ma kluczowe znaczenie dla lotnictwa zarówno polskiego, jak i sojuszniczego. Ostrzega senator Wojciech Skurkiewicz z PiS.
– Tego typu infrastruktura – jak wiatraki – jest absolutnie niebezpieczna dla bezpieczeństwa wykonywania lotów – wskazał senator Wojciech Skurkiewicz.
Eksperci mówią wprost o zagrożeniu bezpieczeństwa militarnego, mówi dr inż. Bogdan Sendler.
– Wiatraki zakłócają pracę radarów – zaznaczył dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo–Technicznej „Gdańsk”.
Wiatraki w pobliżu baz wojskowych to nie tylko problem techniczny. To także potencjalne zagrożenie strategiczne – wskazuje dr Marcin Paluch.
– Wysokie obiekty przy obiektach wojskowych stanowią jednak pewien punkt odniesienia, więc nie stwarzajmy dodatkowych ułatwień dla przeciwnika, bo to może być dla nas złe – podkreślił dr Marcin Paluch, historyk dziejów lotnictwa.
Na tym nie koniec. Poprawka zgłoszona przez senatora Stanisława Gawłowskiego wykreśliła także bezpieczne strefy przyrodnicze. Turbiny wiatrowe będzie można stawiać tuż przy granicach parków narodowych i w bezpośrednim sąsiedztwie obszarów Natura 2000.
– Nie widzimy, żeby protestowali ekolodzy. Idziemy po prostu przeciwko działaniom, które by chroniły przyrodę – wskazał senator Zdzisław Pupa.
Z ustawy zniknęła również bariera odległości od dróg krajowych, a turbiny będzie można stawiać także blisko zabudowań mieszkalnych, co stwarza realne zagrożenie dla naszego zdrowia.
– Emitują też fale niskiej częstotliwości, które w bliskiej odległości od zabudowań są szkodliwe dla ludzi, dla zwierząt i uciążliwe – zwrócił uwagę dr inż. Bogdan Sedler.
Wszystko to dzieje się przy pełnej aprobacie wiceministra klimatu i środowiska, Miłosza Motyki. Ustawa wiatrakowa wiąże rozwój OZE z zamrożeniem cen energii. To polityczny nacisk na prezydenta Andrzeja Dudę, by nie zawetował szkodliwych przepisów.
TV Trwam News



