fot. pixabay.com

Hulajnoga elektryczna – szybki środek transportu czy śmiertelna fanaberia?

Jazda na hulajnodze, zwłaszcza elektrycznej, czy rowerze może być niebezpieczna. Każdego dnia do szpitali trafiają osoby z wypadków na tych pojazdach.

Lekarze alarmują, że nieodpowiedzialne jeżdżenie na hulajnodze czy rowerze grozi życiu. Szybkie przemieszczanie się na pojazdach tego typu szkodzi nie tylko kierowcy, ale i pieszym. Choć dopuszczalna prędkość jazdy stanowi 20 km/h, to często jest ona przekraczana.

Specjaliści ostrzegają, że gnąc na hulajnodze 40 km/h, jej pasażer wypada z niej z taką samą prędkością. Ciężkość uszkodzenia w takim przypadku zależy też od tego, gdzie on wyląduje. Jak zaznaczają świadkowie naoczni, większość kierowców nie używa kasków, przez co narażają się na poważne uszkodzenia głowy. Najczęstszymi traumami po tego typu incydentach są ciężkie złamania kończyn, urazy twarzy i czaszki.

Lekarze mówią, że czasem po takim wypadku człowiek nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować.

Nie jest to jednak szczyt sezonu – nastąpi on na przełomie lipca i sierpnia. Przyjeżdża wtedy największa ilość turystów do Polski. Nie mając możliwości skorzystać z zakazanego owocu we własnym kraju, korzystają u nas. Jest to powiązane z wprowadzonymi ograniczeniami w korzystaniu hulajnóg w wielu krajach UE. Obcokrajowcy często się rozbijają na nich, przyjeżdżając do Polski.

Lekarze proszą o pilne trzymanie się ustalonych norm jazdy na urządzeniu transportu osobistego. W taki sposób zadbamy o własne bezpieczeństwo i bezpieczeństwo bliźnich.

TV Trwam News

drukuj