Obraz autorstwa Freepik

Francuski polityk i aktywista LGBT oskarżony o kierowanie siatką pedofilów-gwałcicieli

Skrajnie lewicowy francuski polityk i aktywista LGBT, Pierre-Alain Cottineau, jest oskarżony o kierowanie siatką pedofilów. Zwyrodnialcy gwałcili dzieci i odurzali narkotykami. Wśród ofiar były trzyletnie dzieci, a nawet niemowlę. Wstrząsające szczegóły sprawy ujawniły media. Uwaga! Artykuł zawiera opisy treści drastycznych.

Francuska gazeta „Le Parisien” utrzymuje, że zdobyła dostęp do wiadomości i nagrań wideo z grupy pedofilów-gwałcicieli kierowanej przez Pierre-Alaina Cottineau. Polityk i aktywista LGBT, reprezentujący poglądy skrajnie lewicowe, w 2021 r. był kandydatem w lokalnych wyborach z ramienia partii La France Insoumise (Niepokorna Francja). Dziennikarze informują, że materiały, do których dotarli, są sadystyczne, zawierają „sceny skrajnej przemocy” przyprawiające o mdłości i „przekraczające granice horroru”. Przedstawią one „seryjne gwałty”. Na początku artykułu opisującego tę sprawę pojawia się ostrzeżenie dla wrażliwych czytelników.

Wśród materiałów wideo znajduje się nagranie przedstawiające gwałt na cztero- lub trzyletniej dziewczynce. Po raz pierwszy trafili na nie w zeszłym roku holenderscy policjanci w tzw. darknecie (ukrytej części internetu dostępnej jedynie za pomocą specjalnego oprogramowania, z racji swojej specyfiki sprzyjającej publikowaniu różnorakich treści nielegalnych). Dziewczynka wołała po francusku swoją mamę, a oprawca kazał jej milczeć. Można było zauważyć, że dziecko jest poważnie chore; miało założoną sondę żołądkową do karmienia. Na innym wideo uwieczniony został zbiorowy gwałt na trzyletnim chłopcu uwięzionym na smyczy.

Informacja ze zdjęciem dziewczynki z nagrania została przekazana francuskiemu Biuru ds. Nieletnich (Office Mineurs – OFMIN). Ofiarę tego potwornego aktu udało się zidentyfikować. Dziecko rozpoznała dyrektor przedszkola z Loary Atlantyckiej, która stwierdziła, że to niepełnosprawna dziewczynka, która była pod opieką służb socjalnych, a następnie została przekazana pod opiekę tzw. asystenta rodziny, jakim okazał się Pierre-Alain Cottineau. Wówczas samotnie wychowywał on córkę w tym samym wieku, uczęszczającą do tej samej placówki oświatowej.

Lewicowemu politykowi przyznano opiekę nad dzieckiem po sprawdzeniu, czy nie figuruje on w rejestrach przestępstw i po zaledwie sześciogodzinnym przeszkoleniu. Kiedy policja ustaliła tożsamość potencjalnego podejrzanego, ten nagle wybrał się do Tunezji na tygodniowe wakacje. W związku z tym zachodzi podejrzenie, że został on ostrzeżony, a wakacje – jak donosi „Le Parisien” – były w istocie „pospieszną ucieczką”. Gdy jednak śledczy skontaktowali się z Pierre-Alainem Cottineau, zdecydował się on na powrót do Francji. Został aresztowany na lotnisku. Politykowi postawiono zarzuty „gwałtu z aktami tortur lub barbarzyństwa”.

Jak pisze gazeta, śledczy podejrzewali, że nie było to pierwsze przestępstwo, jakie popełnił aktywista. Pierre-Alain Cottineau przy aresztowaniu „miał zachowywać się arogancko”, tak jakby nie był zaniepokojony perspektywą długiej odsiadki.

„Le Parisien” donosi, że odkryte zostały nowe filmy na platformie Telegram. Wśród tych – jak podkreśla dziennik – „niezwykle brutalnych i ujawniających skrajny sadyzm nagrań znalazło się m.in. takie, które przedstawia gwałt na pięciomiesięcznym niemowlęciu. Administratorem profilu, na którym zamieszczano tego rodzaju nagrania wideo, miał być Pierre-Alain Cottineau.

Jak informuje gazeta, udało się dotrzeć również do wiadomości, w której lewicowy polityk pisał, że ma „dostępne dzieci”. Inni członkowie siatki pedofilskiej, aresztowani w lutym tego roku, mieli zeznać, że widzieli, jak Pierre-Alain Cottineau dodawał narkotyk do jogurtu zgwałconego chłopca.

Francuska polityk Marion Maréchal w reakcji na doniesienia dotyczące tej bulwersującej sprawy napisała na platformie X, że „to najwyższy czas, by poważnie zastanowić się nad porażką systemu ochrony dzieci, który nie potrafi rozróżnić, komu je powierzyć”. Dodała, że to „całkowita hańba”.

Sam fakt, że Pierre-Alain Cottineau w ogóle otrzymał zgodę na opiekę nad dzieckiem, jest zaskakujący. „Le Parisien” wskazuje, że matka polityka ujawniła policji, iż jej syn jako 15-latek dopuścił się seksualnego napastowania czteroletniego chłopca, który znajdował się pod jej opieką. Było to w 2007 lub 2008 r. – w czasie, kiedy Pierre-Alain Cottineau określił się jako homoseksualista. Mimo zgłoszenia tego faktu władzom, nie zostały podjęte żadne dodatkowe działania.

PCh24.pl/radiomaryja.pl

drukuj