fot. PAP/Rafał Guz

Zemsta polityczna wymierzona wobec R. Bąkiewicza. Prokurator Generalny A. Bodnar uchylił decyzję poprzedników o wstrzymaniu wykonania wyroku

Prokurator Generalny, Adam Bodnar, uchylił decyzję poprzedników o wstrzymaniu wykonania wyroku wobec Roberta Bąkiewicza, szefa Ruchu Obrony Granic. „Traktuję ten werdykt jako zemstę polityczną, jako tresurę posłuszeństwa wobec antypolskiej i antykatolickiej »elyty«. Dlatego wam, wszyscy złoczyńcy, mówię – nie zastraszycie mnie” – podkreślił Robert Bąkiewicz.

Chodzi o sprawę rzekomego naruszenia nietykalności cielesnej wulgarnej i agresywnej aktywistki znanej jako „Babcia Kasia”. Wydarzenie miało miejsce w 2020 roku, gdy Robert Bąkiewicz oraz osoby skupione wokół Marszu Niepodległości broniły kościoła Św. Krzyża w Warszawie przed profanacją ze strony uczestników „czarnych protestów”.

Robert Bąkiewicz został skazany na rok prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie i 10 tys. nawiązki dla rzekomo pokrzywdzonej. Ówczesny Prokurator Generalny wszczął jednak postępowanie ułaskawieniowe i wstrzymał wykonanie kary.

– Moje prawa do uczciwego postępowania sądowego w trakcie jego trwania były wielokrotnie łamane. Przykładem może być sytuacja, gdzie w apelacji wystąpiłem o wyłączenie ze sprawy sędzi, która jest członkiem „Iustiti”. Argumentowałem, że nie może ona jako aktywistka polityczna, będąca w ostrym sporze z wyznawanymi przeze mnie wartościami, być osobą obiektywną. Na ten czas sąd sprawę o „wyłączenie” przydzielił do rozstrzygnięcia innemu sędziemu… również z „Iustiti”…, który w oczywisty sposób rozstrzygnął sprawę w sposób dla mnie niekorzystny. Kasta zachowywała się jak zbój, który mówił do mnie: „nie oddamy panu płaszcza i co pan nam zrobi?” Tak, traktuję ten werdykt jako zemstę polityczną, jako tresurę posłuszeństwa wobec antypolskiej i antykatolickiej „elyty”. Dlatego wam, wszyscy złoczyńcy, mówię – nie zastraszycie mnie, a co najwyżej możecie mnie pocałować… już sami wiecie gdzie! Nikomu nie będę odrabiał robót społecznych ani płacił nawiązki, a jak przyjdzie znów czas, to z tą samą chęcią i zaangażowaniem będę bronił Kościoła, wiary i Ojczyzny. A was jako „wymiar sprawiedliwości” trzeba zaorać i stworzyć od nowa – napisał w mediach społecznościowych Robert Bąkiewicz.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Dariusz Matecki, wskazał, że decyzja Adama Bodnara jest polityczna i bezprawna.

– Po pierwsze – jak wskazuje dr Sopiński – jest to decyzja zupełnie bezprawna. Po drugie, ta decyzja pokazuje skrajne upolitycznienie Prokuratury Krajowej. Po trzecie, ta decyzja pokazuje, jak małym człowiekiem jest Adam Bodnar. Przecież wszyscy widzą, co robi dzisiaj Robert Bąkiewicz. Jest na pierwszej linii frontu w walce z nielegalną migracją, w walce o pamięć historyczną i nagle Adam Bodnar robi wszystko, żeby za wszelką cenę tego człowieka unieszkodliwić z punktu widzenia partii, która dzisiaj rządzi Polską. Mam nadzieję, wielką nadzieję, że prezydent Andrzej Duda jeszcze zanim skończy swoją kadencję ułaskawi Roberta Bąkiewicza, bo ten wyrok jest absurdalny – zaznaczył Dariusz Matecki.

W ostatnich miesiącach Robert Bąkiewicz powołał Ruch Obrony Granic, który nagłaśnia i próbuje zapobiegać przypadkom przerzucania migrantów do Polski przez niemieckie służby.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj