fot. x.com/DariuszMatecki

O północy ruszyły tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami i Litwą. Niemcy ingerują w polską przestrzeń powietrzną – przyznali się go zagłuszania drona lecącego po polskiej stronie. D. Tusk milczy

Na granicy z Niemcami i Litwą wprowadzone zostały kontrole. Wymógł je oddolny nacisk obywateli, którzy sami patrolują granice. Jak pokazują informacje przekazane przez funkcjonariuszy, wzmożone kontrole są jak najbardziej uzasadnione. Tymczasem doszło do szokującej sytuacji. Niemieckie służby ingerują w polską przestrzeń powietrzną – przyznały się go zagłuszania drona lecącego po polskiej stronie.

Nie wybiła jeszcze północ, a Straż Graniczna już zatrzymała próbę nielegalnego przemytu migrantów.

 „Granica z Litwą. Zatrzymany obywatel Estonii przewożący 4 nielegalnych migrantów, prawdopodobnie obywateli Afganistanu. Trwają czynności” – podała Straż Graniczna.

Funkcjonariusze są także w Kołbaskowie, a więc na granicy z Niemcami. O północy rozpoczęły się kontrole graniczne.

„Nasza Straż Graniczna działa, aby uniemożliwić nielegalną migrację do Polski, ten przestępczy proceder” – poinformował szef MSWiA, Tomasz Siemoniak.

800 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 300 policjantów, 200 żandarmów i 500 żołnierzy WOT będzie teraz sprawdzać osoby przekraczające granicę z Niemcami i Litwą. Być może w ogóle by do tego nie doszło, gdyby nie wcześniejszy zryw społeczny i Ruch Obrony Granic. Jego członkowie zamierzają bacznie przyglądać się sytuacji na granicy.

– Będziemy obserwować, jak te kontrole będą wyglądały – mówił Dariusz Potyczka z Ruchu Obrony Granic.

Lider Ruchu, Robert Bąkiewicz, pojawił się o północy – ku zaskoczeniu ministra Tomasza Siemoniaka – na granicy z Niemcami. Tych kontroli by nie było, gdyby nie członkowie Ruchu.

– Nie daje to nam dalej spokoju, bo jeszcze dwa tygodnie temu mówiono o tym, że polskie służby na granicy panują nad sytuacją, nie ma potrzeby przywracania kontroli, a Niemcy nie dokonują nielegalnego przerzutu migrantów do Polski – powiedział Robert Bąkiewicz.

W sieci pojawiło się nagranie udostępnione przez byłego rzecznika Komendanta Głównego Policji, Mariusza Ciarkę.

 – Ludzie mówią, że nic się nie dzieje, a oni tutaj jeżdżą co dwie godziny, czyli coś musi być na rzeczy. Środkowy palec pokazał – zauważyli polscy patrioci broniący Polski.

W ten sposób prawdopodobnie udaremniono próbę podrzucenia nielegalnych migrantów do polskiego lasu. Można zadać pytanie, jakie są wytyczne dla polskich funkcjonariuszy, którzy w takich samych okolicznościach spotkaliby niemiecką policję.

Poseł PiS, Dariusz Matecki, udostępnił z kolei nagranie, na którym widać, jak Niemcy próbują zagłuszyć i strącić drona lecącego po polskiej stronie.

Redaktor Aleksandra Fedorska zapytała niemiecką Bundespolizei o tę sprawę. Niemcy wprost przyznali, że „odparli atak drona, który leciał na ich jednostkę”.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj