W Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie o czasowym przywróceniu kontroli na granicach z Niemcami i Litwą
W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie o czasowym przywróceniu kontroli na granicach z Niemcami i Litwą. Inicjatywa rządu to efekt presji społecznej oraz oddolnych działań obywatelskich na zachodzie Polski.
Granicy z Niemcami wciąż strzegą obywatele z Ruchu Obrony Granic. W nocy szef Ruchu, Robert Bąkiewicz, relacjonował, jak wygląda rutynowy obchód.
– Chcemy, żeby Polska była bezpieczna. To, że Donald Tusk stawia tutaj jakieś punkty kontrolne, to jest nasza wspólna zasługa. Udało nam się to zrobić, aby te granice stawały się coraz bardziej szczelne. Na koniec zatrzymamy pakt migracyjny i zatrzymamy Polskę bezpieczną dla naszych dzieci – mówił Robert Bąkiewicz.
Sens i skuteczność Ruchu Obrony Granic dostrzegają Polacy. Dzięki wsparciu dla pilnujących zakupiony został specjalistyczny sprzęt – drony termowizyjne, radiostacje czy foto pułapki. Ma to jeszcze wspomóc wykrywanie działań przemytników na granicy.
Słów wdzięczności za pracę wolontariuszy na granicy nie szczędził prezydent Andrzej Duda.
– Dziękuję za postawę gotowości właśnie służenia, wsparciu, obrony granic RP, bo to jest niezwykle cenne. Dzisiaj tych ludzi krytykują ci sami politycy, którzy jeszcze kilka lat temu w bezczelny, chamski sposób atakowali funkcjonariuszy Straży Granicznej – powiedział prezydent Andrzej Duda.
Ci sami politycy teraz wprost atakują obywateli zatroskanych o bezpieczeństwo swoje i swoich rodzin.
– Aktywność tych osób wprowadza zamieszanie, narusza porządek publiczny i wywołuje strach u mieszkańców. To większe zagrożenie dla lokalsów niż nielegalna migracja – oznajmił Czesław Mroczek, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji z PO.
Prokuratura wszczęła już postępowania wobec członków patroli obywatelskich. Śledczy sprawdzają, czy nie doszło do znieważenia Straży Granicznej.
Tymczasem w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie o czasowym przywróceniu kontroli na granicach z Niemcami i Litwą. Zdaniem wicemarszałka Sejmu z Konfederacji, Krzysztofa Bosaka, rząd kpi z Polaków i sam sobie zaprzecza.
– My stosujemy głupia zasadę zaufania do strony niemieckiej – wszystko, co nam powiedzą Niemcy, jest przyjmowane, iż to jest prawda. To jest tak idiotyczne, że aż brakuje słów. Minister Siemoniak tego bronił, a teraz na piśmie się z tego wycofują – podsumował Krzysztof Bosak.
Kontrole na granicy z Niemcami i Litwą wrócą 7 lipca.
TV Trwam News



