fot. https://www.facebook.com/pskrzydl

Prof. P. Skrzydlewski: Kto chce byle czego i byle jak żyć, nie powinien nigdy być wystawiany jako wzór życia publicznego

Kto chce byle czego i byle jak żyć, nie powinien nigdy być wystawiany jako wzór życia publicznego. Nie ma też szansy i prawa przewodzić innym. Gdy na szczycie jakiejkolwiek wspólnoty staną ludzie zakompleksieni, marni moralnie i intelektualnie, szybko ciągną całą wspólnotę w dół – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej, w autorskim felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Na osobie sprawującej władzę spoczywa nie tylko obowiązek reprezentowania obywateli, ale także szereg zadań i wyzwań związanych z odpowiedzialnym sprawowaniem urzędu – wskazał prof. Paweł Skrzydlewski, odnosząc się do ostatnich wyborów prezydenckich w Polsce.

Każda osoba sprawująca w jakiejś społeczności władzę musi zdobyć nie tylko ważne dla swojej misji kompetencje, wiedzę, umiejętności, ale także sprawności, które ochronią ją przed manipulacją oraz różnymi formami nacisków, które są dla niej niebezpieczne i szkodliwe – powiedział filozof.

Istotnym zagrożeniem jest możliwość pojawienia się osób, które kierując się interesem własnym, mogą wpływać na decyzje władzy, działając kosztem dobra wspólnego, a nawet ojczyzny.

Korzyść własna staje się dla nich jedyną racją działania, a sprawujący władzę jakby drabiną, po której oni wspinają się na szczyty życia społecznego – zaznaczył prof. Paweł Skrzydlewski.

Tę spinaczkę ku górze niekiedy realizują na zamówienie i przy wsparciu wrogów ojczyzny, a zło, jakie przez to powstaje jest poważne i trudne do usunięcia, zniechęca bowiem prawych i dobrych do służby publicznej – dodał.

Felietonista stwierdził, że nie ma nic złego w pragnieniu sukcesu, szczęścia, władzy, za to trzeba się bać postawy zachwalającej „byle jakość, marność i bierność”.

Kto chce byle czego i byle jak żyć, nie powinien nigdy być wystawiany jako wzór życia publicznego. Nie ma też szansy i prawa przewodzić innym. Gdy na szczycie jakiejkolwiek wspólnoty staną ludzie zakompleksieni, marni moralnie i intelektualnie, szybko ciągną całą wspólnotę w dół – wyjaśnił.

Rektor Akademii Zamojskiej zwrócił uwagę na to, że „marne i kiepskie” osoby mogą nawet przyczyniać się do poważnego zła w życiu społecznym.

Dlatego każda zdrowa społeczność w swej całości powinna czynić wiele, aby ludzi tych nie było wielu i aby nie mogli oni szkodzić społeczności. Etos i logos naszej kultury społecznej wymaga ludzi ambitnych, ale także takich, którzy swe ambicje realizują racjonalnie i sprawiedliwie, z poszanowaniem ładu moralnego i społecznego – zauważył.

Autor felietonu wprost powiedział, że „kto tego nie rozumie i tego nie szanuje, nie przynależy do cywilizacji łacińskiej i cywilizacji Zachodu”. Nikt nie ma prawa podważać etosu i dążyć do sprawowania władzy za pomocą niemoralnych metod – dodał.

Prof. Paweł Skrzydlewski odniósł się do wyboru nowego prezydenta Polski.

Będzie on miał za zadanie nie tylko skutecznie dbać o interes Polski, ale także o to, by ludzie marni, będący w swej istocie szkodnikami, nie mogli w życiu społecznym sprawować władzy i szkodzić Polsce. Wielu z nich szkodziło Polsce i nadal będą szkodzić, jak tylko nadarzy się ku temu okazja. Powinna tych ludzi czekać nie tylko surowa kara za zło, jakie wyrządzili, ale także pewna realna zapora przed wkraczaniem ich w przestrzeń życia publicznego – podkreślił felietonista.

Obyczaje i prawo zostały mocno zniszczone w ostatnim czasie przez rząd „Koalicji 13 grudnia”.

Trzeba tu postawić na sąd ludzi prawych, na głos ludzi autentycznie zatroskanych i zasłużonych dla ojczyzny posiadających autorytet – oznajmił filozof.

Prezydent elekt musi być świadomy zagrożeń i wynikających z tego możliwości prób manipulowania jego osobą przez ludzi marnych, dostrzegających w nim okazję do realizacji interesów własnych.

Ci ludzie marni, niezdolni do normalnej własnej pracy, często ciągną ku ośrodkom władzy jak muchy do miodu, by tylko nakarmić siebie, nie dając w zamian nic – wskazał rektor Akademii Zamojskiej.

Cały felieton autorstwa prof. Pawła Skrzydlewskiego dostępny jest do odsłuchania [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj