A. Andruszkiewicz: K. Nawrocki będzie koncyliacyjny, choć rząd nie stworzył klimatu pod dobrą współpracę
Poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek sztabu wyborczego Karola Nawrockiego, Adam Andruszkiewicz, wyraził przekonanie, że „prezydent Karol Nawrocki będzie osobą koncyliacyjną” i będzie wyrażał wolę współpracy z gabinetem Donalda Tuska w takich sprawach, jak np. bezpieczeństwo, choć ocenił, że rząd „nie stworzył klimatu pod dobrą współpracę”.
Według oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej popierany przez PiS Karol Nawrocki w niedzielnej drugiej turze wyborów prezydenckich uzyskał 50,89 proc. głosów, pokonując kandydata Koalicji Obywatelskiej, Rafała Trzaskowskiego, który zdobył 49,11 proc. głosów.
Adam Andruszkiewicz ze sztabu obywatelskiego kandydata, zapytany, jak widzi współpracę Karola Nawrockiego z rządem Donalda Tuska wyraził przekonanie, że „prezydent Nawrocki będzie osobą koncyliacyjną, która w kwestiach choćby bezpieczeństwa państwa, czy w kwestiach obrony wschodniej granicy, z pewnością będzie wyrażał wolę do współpracy”.
„Aczkolwiek wiemy również, że był bardzo ostro atakowany przez obecny rząd w kampanii i niestety tutaj ten rząd nie stworzył klimatu pod dobrą współpracę, ale myślę, że tutaj Polska będzie ponad nami wszystkimi” – dodał poseł PiS.
Poseł PiS, który w sztabie Nawrockiego odpowiadał za aktywność w internecie, pytany, czy spodziewa się ze strony rządu chęci współpracy z Karolem Nawrockim odparł, że jako państwowiec życzyłby sobie, aby „rząd miał dobre, normalne podejście do prezydenta, który został wybrany przez większość Polaków”.
„Ale zobaczymy jakie będą realne owoce” – dodał Adam Andruszkiewicz.
Inny ze sztabowców Karola Nawrockiego, poseł Andrzej Śliwka z PiS, pytany przez dziennikarzy, co przeważyło, że obywatelski kandydat wygrał, powiedział, że „był on jedynym de facto kandydatem, który przedstawił spójną wizję swojej prezydentury”.
Ponadto – według niego – podczas licznych wystąpień i debat „jako jedyny miał absolutnie format prezydencki”. Andrzej Śliwka ocenił też, że Polacy widzieli „frontalne, nieuczciwe” ataki na Karola Nawrockiego ze strony mediów oraz całego „aparatu państwa” i – jak powiedział – „zdawali sobie sprawę z tego, że władza, że Donald Tusk, który chce absolutnej monowładzy, to wielkie niebezpieczeństwo dla Polski i dlatego podjęli taką, a nie inną decyzję”.
Andrzej Śliwka przekonywał też, że przegrana Rafała Trzaskowskiego to „czerwona kartka dla Tuska”.
„Donald Tusk powinien podać się do dymisji, jeśli ma odrobinę przyzwoitości” – mówił wskazując, że już w pierwszej turze wyborów 60 proc. osób głosowało przeciwko tej władzy.
Poseł pytany czy powinny odbyć się przyspieszone wybory potwierdził.
„Jeżeli się nie uda znaleźć nowej koalicji w obecnym parlamencie – oczywiście to zależy od arytmetyki sejmowej – to powinna zostać skrócona kadencja (to jest moja opinia) i rozpisane nowe wybory” – dodał Andrzej Śliwka.
Zapytany, czy PiS planuje złożyć wniosek o wotum nieufności i dążyć do skrócenia kadencji parlamentu odpowiedział: „Zobaczymy, to jest przed nami”.
„Ja wpierw apeluję o taką wersję honorową” – dodał polityk.
Ale wyraził też nadzieję, że uda się zbudować większość w obecnym parlamencie, która spowoduje, że „ten zły, skompromitowany premier i ta zła, skompromitowana i skorumpowana ekipa odejdzie od władzy”.
„Jeżeli nie, to oczywiście – w zależności od większości kwalifikowanej – jest możliwość skrócenia kadencji i rozpisania nowych wyborów, ale to jest przed nami” – powiedział.
W poniedziałek rano Państwa Komisja Wyborcza ogłosiła, że Karol Nawrocki uzyskał w niedzielnym głosowaniu 10 mln 606 tys. 877 głosów (50,89 proc.), zaś Rafał Trzaskowski 10 mln 237 tys. 286 głosów (49,11 procent).
PAP



