Spór o reparacje wojenne za szkody poniesione przez Polskę w czasie II wojny światowej – Radosław Sikorski staje po stronie Niemiec
Skandaliczne słowa ministra spraw zagranicznych. Radosław Sikorski powiedział, że Polsce nie należą się reparacje wojenne, a nasz kraj zyskał na II wojnie światowej.
Radosław Sikorski w Kanale Zero został zapytany o reparacje wojenne od Niemiec.
– Niemcy stracili na rzecz Polski 20 proc. terytorium. Nam połowę terytorium zabrał Związek Radziecki, to dlaczego PiS się nie domaga reperacji od Związku Radzieckiego – mówił minister spraw zagranicznych.
– Realnie zyskaliśmy. Po I wojnie światowej zyskaliśmy terytoria niemieckie i po II wojnie światowej kolejne terytoria niemieckie – dodał Radosław Sikorski.
Pytany o zniszczoną Polskę, o miliony wymordowanych, jedynie rozkładał ręce.
– Prawnie nie muszą niestety nic robić, bo prawnie nie ma sądu, do którego można się odwołać i to wymóc – wskazał szef MSZ.
Zdaniem Radosław Sikorskiego w tej sprawie nic już nie można zrobić, możemy jedynie liczyć na dobre gesty sąsiada.
– Przed Reichstagiem będzie pomnik zbrodni niemieckich na Polakach – oznajmił minister spraw zagranicznych.
Szef MSZ nawiązał także do Unii Europejskiej i w zestawił należne Polsce reparacje z budżetem Unii Europejskiej.
– Uważam, że my na II wojnie światowej zyskaliśmy to terytorium, ono było lepiej zurbanizowane. Pamiętajmy też, że Niemcy są głównym płatnikiem netto do Unii Europejskiej – stwierdził Radosław Sikorski.
To, że Polsce reparacje się nie należą i zyskaliśmy na II wojnie światowej, powtórzył kilkukrotnie.
– Prawnie reparacje są nie do uzyskania – podkreślił szef MSZ.
– Zyskaliśmy 20 proc. przedwojennego terytorium Niemiec – akcentował Radosław Sikorski.
To nie są słowa wypowiadane przez szeregowego polityka, ale przez osobę, która reprezentuje nasze państwo na arenie międzynarodowej. Powstaje więc pytanie, na czyją korzyść działa dyplomacja prowadzona przez Radosława Sikorskiego – Polski czy Niemiec?
TV Trwam News



