Ruszyły tegoroczne matury. We wtorek maturzyści zmierzą się z matematyką
W poniedziałek rozpoczęły się egzaminy maturalne. W pierwszej kolejności maturzyści przystąpili do testu z języka polskiego. We wtorek maturzyści zmierzą się z matematyką, a w środę z językiem obcym.
Jak co roku, matury rozpoczęły się od obowiązkowego egzaminu pisemnego z języka polskiego na poziomie podstawowym.
– Już od samego rana mnóstwo emocji w domu, ale również wśród nas, wśród rówieśników – mówił Michał, maturzysta.
– Ja w ogóle nie interesowałem się przewidywaniami, po prostu postawiłem na swoją wiedze, bo pomyślałem, iż to tylko powiększy mój stres przed maturą i sprawi, że pójdzie mi gorzej – dodał Artur, maturzysta.
Arkusz maturalny składał się z trzech części – dwóch testowych – które odnosiły się do „Tanga” Sławomira Mrożka, „Rozmowy Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”, „Dziadów” Adama Mickiewicza, wierszy Jana Kochanowskiego i Zbigniewa Herberta oraz do powieści George’a Orwella „Rok 1984”.
– Było kilka zadań zaskakujących, ale myślę, że matura poszła dobrze – wskazał Maciej, maturzysta.
Trzecia część – otwarta – to rozprawka. Maturzyści mieli nadzieję, iż na egzaminie pojawi się „Lalka” Bolesława Brusa.
– Ponieważ mocno nad nią pracowałam i myślę, że jest tam dużo wątków, które można wykorzystać, a tak po za tym, to po prostu liczę, iż będzie dobrze – powiedziała Kornelia, maturzystka.
„Lalki” nie było, ale były za to dwa tematy do wyboru – wpływ błędnej oceny sytuacji na ludzkie życie lub rola nadziei w momentach kryzysowych.
– Temat przyjemny, bo o nadziei. Można było nawiązać do Biblii i zdecydowanie nie było się czego bać – zaznaczyła Aniela, maturzystka.
– Muszę przyznać, że w tym roku matura była dość prosta i tematy były bardzo przystępne do napisania. Można było się odwołać do wielu lektur obowiązkowych, można było też odwołać się do wielu kontekstów – dodał Maciej, maturzysta.
– Napisałam, że jeśli ktoś błędnie ocenił daną sytuację, która myślał, że jest dla niego bardzo pozytywna, a okazała się być negatywna, to wpłynęła na niego destrukcyjnie – wskazała z kolei Basia, maturzystka.
Do tegorocznej matury przystąpiło około 275 tysięcy absolwentów szkół średnich. To pierwszy rocznik, który podchodzi do egzaminu dojrzałości na podstawie wymagań z podstawy programowej, a nie na podstawie wymagań egzaminacyjnych, które obowiązywały ze względu na pandemię COVID-19 i nauczanie zdalne.
– Przez całe cztery lata nauczyciele starali się nas przygotować do matury – powiedziała Weronika, maturzystka.
Matura, a właściwie jej wynik, to przepustka na wymarzone studia – zaznaczył dyrektor Zespołu Szkół Katolickich im. św. Jana Pawła II w Gdyni, Leszek Ciesielski.
– Egzamin maturalny to jest doniosłe wydarzenie, to jest ta kategoria egzaminów doniosłych, bo egzaminy maturalne determinują pierwszeństwo przyjęcia na studia – stwierdził Leszek Ciesielski.
We wtorek maturzyści zmierzą się z matematyką, a w środę z językiem obcym. Przed absolwentami szkół średnich także egzaminy dodatkowe – rozszerzone.
Z radą do maturzystów zwrócił się dyrektor zarządzający Zespołu Szkół Katolickich im. św. Jana Pawła II w Gdyni, ks. prof. Wojciech Cichosz.
– Czasami czegoś się spodziewamy, czegoś pragniemy i źle to wypada, a czegoś się nie spodziewamy i nagle egzamin wychodzi bardzo dobrze. Także uwolnić emocje, uwolnić głowę, żeby tej wolności i pokoju w nas było jak najwięcej – podsumował ks. prof. Wojciech Cichosz.
Wyniki maturalne zostaną ogłoszone ósmego lipca.
TV Trwam News



