Polskie smyki dzieciom z Afryki
Polscy uczniowie po raz kolejny ruszają z pomocą rówieśnikom z Afryki. Fundacja Pro Spe z Rzeszowa i Terapeutyczny Punkt Przedszkolny Plaster Miodu z Wysokiej (woj. podkarpackie) proszą o zbiórkę podstawowych przyborów szkolnych i środków higienicznych. Potrzeby są duże, ale serc gotowych do działania nie brakuje.
Jak podkreśla Jadwiga Ciurkot z Fundacji Pro Spe, misjonarze wskazują co roku, czego najbardziej potrzeba w kameruńskich szkołach.
„W tym roku skupiamy się na najbardziej podstawowych środkach higienicznych i przyborach szkolnych. Mydła, szczoteczki, pasty do zębów, a także czarne, niebieskie i czerwone długopisy, ołówki czy temperówki to rzeczy, które u nas są codziennością, a tam często luksusem” – tłumaczy Jadwiga Ciurkot.
Organizatorzy akcji apelują: nie wszystko się przyda. Na stronie www.prospe.org dostępna jest pełna lista darów, które można przynosić – oraz tych, których lepiej nie przekazywać.
„Nie zbieramy książek czy zeszytów, bo są inne niż w Polsce. W Kamerunie uczniowie używają zupełnie innych formatów i języków – głównie francuskiego i angielskiego” – przypomina siostra Ida Bujak, dyrektor szkoły w Koudandeng, do której również trafi pomoc.
Co ważne, darczyńcy mają pewność, że ich pomoc trafia bezpośrednio do potrzebujących. Fundacja zna wszystkich misjonarzy, którzy rozdzielają dary w konkretnych szkołach i ośrodkach zdrowia.
„Dokładnie śledzimy drogę każdego daru. Po kilku miesiącach otrzymujemy zdjęcia i podziękowania od dzieci – to daje ogromną motywację” – dodaje Jadwiga Ciurkot.
Na stronie internetowej fundacji dostępne są szczegóły akcji, lista potrzebnych rzeczy oraz plakat do pobrania. Fundacja zachęca szkoły, parafie i grupy wychowawcze do zorganizowania własnej zbiórki. Termin przekazania darów mija 16 maja 2025 roku. Rzeczy można wysłać lub dostarczyć osobiście do siedziby Fundacji Pro Spe w Rzeszowie.
Akcja „Polskie smyki dzieciom z Afryki” ma też wymiar wychowawczy.
„To wspaniała lekcja empatii i wdzięczności dla polskich uczniów. Pokazujemy im, że mogą realnie pomóc swoim rówieśnikom, którzy żyją w zupełnie innych warunkach” – powiedziała Jadwiga Ciurkot.

Łukasz Wacławek/Vatican News



