fot. X/@pisorgpl

Prowokacje z przyzwoleniem służb podczas 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej

Uroczystości smoleńskie – jak co miesiąc – zakłócali prowokatorzy. Na to wszystko przyzwalała policja. Antoni Macierewicz zapowiada wiosek do prokuratury.

 

4 marca podczas posiedzenia Sejmu posłowie przez aklamację podjęli uchwałę w sprawie uczczenia pamięci 96 ofiar.

Mamy sytuację, w której z jednej strony Sejm podejmuje uchwały, w których mówi, że pamięć o ofiarach musi być uczczona, a z drugiej strony miesiąc w miesiąc pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest w najobrzydliwszy sposób obrażana – mówił Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Jeden z mężczyzn regularnie pojawia się z tabliczką, na której widnieje napis wprost uderzający w prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Przychodzi co miesiąc ten pan w asyście policji i na wieńcu ma tabliczkę, na której jest napisane, że Lech Kaczyński kazał lądować, doprowadzając tych ludzi do śmierci. I proszę sobie wyobrazić, że doszliśmy do takiego absurdu w państwie, że policja siłą umożliwia mu położenie właśnie takiej tabliczki, która jest absolutnie wbrew materiałowi dowodowemu – zaznaczyła Małgorzata Wasserman, córka śp. Zbigniewa Wassermana, poseł PiS.

To przestępstwo! – wskazuje były minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, który zapowiedział kroki prawne.

To jest przestępstwo nie tylko tych, którzy to robią, ale to jest przestępstwo policji, która ich wspiera. Złożę wniosek do prokuratury, żeby policjantów, którzy to zrobili wziąć pod uwagę i żeby ponieśli oni konsekwencje prawne za to, co robią – podkreślił Antoni Macierewicz, poseł PiS, były minister obrony narodowej.


Do prowokacji doszło również dzień przed rocznicą.

TV Trwam News

drukuj