M. Przeworska: To, co dzieje się wokół rolnictwa i europejskiej gospodarki, jest uosobieniem wojny handlowej. Umowa o wolnym handlu na linii UE-Mercosur tworzy ogromne zagrożenie dla przyszłości europejskiego rolnictwa
To, co dzieje się teraz wokół rolnictwa i europejskiej gospodarki, jest uosobieniem wojny handlowej, która jest prowadzona w sposób bardzo zamaskowany. Umowa o wolnym handlu z Mercosur tworzy ogromne zagrożenie dla przyszłości europejskiego rolnictwa. Doskonale wiemy, iż do Unii Europejskiej mają przyjechać produkty w ogromnych ilościach, które są eksportowane z krajów Mercosur. Będzie to mięso wołowe, mięso drobiowe, cukier, etanol – mówiła Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leyen wskazała, że europejscy rolnicy nie mają się czego obawiać, ponieważ umowa z krajami Mercosur nie dojdzie do skutku. Słowa te okazały się pustymi obietnicami, ponieważ Unia Europejska wzięła sobie za priorytet, by umowa jednak została wprowadzona. Jedynym sposobem na powstrzymanie tego pomysłu jest zebranie mniejszości blokującej. Niestety szanse na to maleją, ponieważ europejscy urzędnicy przekonują, iż europejską racją stanu jest podpisanie umowy z Mercosurem.
– To jest idealny przykład pokazujący europejską hipokryzję. Kiedy cofniemy się do wyborów do Parlamentu Europejskiego, to nagle okazuje się, że nikt inny jak Ursula von der Leyen zapowiedziała, iż europejscy rolnicy nie powinni się przejmować, ponieważ nie dojdzie do ratyfikacji umowy handlowej z krajami bloku Mercosur. Słów uspokajających było bardzo dużo, ale w związku z tym, że mamy erę powyborczą, kiedy pełnia władzy jest skupiona w konkretnych rękach, to teraz sytuacja jest totalnie odwrócona. Przyśpiesza ratyfikowanie samej umowy o wolnym handlu, która już została zawarta. Dochodzi do tłumaczenia samej treści umowy. Niemniej jednak wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż najprawdopodobniej ta część handlowa zostanie wyłączona z ratyfikacji. To powoduje tyle, że my jako Polska stracimy szansę do zawetowania braku ratyfikacji umowy, bo część handlowa, niezależnie od tego, co zrobimy, wejdzie. Ona zacznie istnieć, jeżeli nie uda nam się zbudować mniejszości blokującej. Niestety mam wrażenie, że szanse na zbudowanie mniejszości maleją z dnia na dzień przede wszystkim dlatego, iż sam komisarz rolnictwa zapowiada, że jest to niemal europejska racja stanu, by taką umowę podpisać – wskazała Monika Przeworska.
Sytuacja europejskiego rolnictwa staje się coraz bardziej tragiczna. Walczymy z wojną handlową, która jest zamaskowana, ale tworzy ogromne zagrożenie dla europejskich gospodarzy.
– To, co dzieje się teraz wokół rolnictwa i europejskiej gospodarki, jest uosobieniem wojny handlowej, która jest prowadzona w sposób bardzo zamaskowany. Umowa o wolnym handlu z Mercosur tworzy ogromne zagrożenie dla przyszłości europejskiego rolnictwa. Doskonale wiemy, iż do Unii Europejskiej mają przyjechać produkty w ogromnych ilościach, które są eksportowane z krajów Mercosur. Będzie to mięso wołowe, mięso drobiowe, cukier, etanol – stwierdziła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.
Monika Przeworska zauważyła, że dla Polski Ukraina jest Mercosurem. Rolnicy z drżeniem patrzą na to, co może wydarzyć się po 5 czerwca, kiedy przestanie obowiązywać obecna umowa mówiąca o tym, ile produktów z terytorium Ukrainy może wjechać na teren Unii Europejskiej.
– Z perspektywy Polski Ukraina jest takim Mercosurem na resorach, jest jeszcze bardziej niebezpieczna. Obecnie sytuacja jest taka, że do piątego czerwca obowiązuje umowa, która mówi o tym, ile produktów rolno-spożywczych z Ukrainy może wjechać na terytorium Unii Europejskiej. Z nieoficjalnych doniesień wiemy, że Polska jest organem wiodącym, który prowadzi negocjacje z Ukrainą i Unią Europejską na temat kształtu umowy, która ma dotyczyć relacji handlowych pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą po piątym czerwca. To, iż rozmowy są prowadzone w zaciszu, jest ogromnym powodem do niepokoju. Wszyscy spodziewamy się tego, że czwartego lub piątego czerwca dowiemy się o tym, iż następnego dnia dojdzie do uwolnienia tego handlu i ATM przestanie obowiązywać (…). Walka nie będzie łatwa. Jeżeli nie dopilnujemy własnych interesów i dojdzie do zawarcia umowy z większą liberalizacją, to europejskie i polskie rolnictwo nie będzie miało racji bytu – akcentowała gość „Aktualności dnia”.
Cała rozmowa z Moniką Przeworską dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



