Prof. G. Kucharczyk: Królestwo Polskie było wyrazem suwerenności i jedności narodu, „zwycięskim znakiem danym nam przez samego Boga Wszechmogącego” – jak głosiła pieczęć koronacyjna Przemysła II
Obchody tysiąclecia powstania Królestwa Polskiego są ważne, aby przypomnieć, czym w istocie było polskie królestwo, że było wyrazem polskiej suwerenności i jedności narodu, że lgnęły do niego nacje od Wschodu i od Zachodu, że było „zwycięskim znakiem danym nam przez samego Boga Wszechmogącego”, jak głosiła pieczęć koronacyjna króla Polski Przemysła II z 1295 roku. Taki jest właściwy sens słów „Królestwo Polskie” – sens, którego pozbawione były byty funkcjonujące pod tą samą nazwą po Kongresie Wiedeńskim jako realizacja interesów rosyjskich i w czasie I wojny światowej jako realizacja interesów niemieckich – mówił w swoim felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk.
Rozpoczynając swój felieton, prof. Grzegorz Kucharczyk zwrócił uwagę, że prawidłowe zdefiniowanie pojęć pozwala poznawać otaczającą nas rzeczywistość i uodparnia na rozmaite manipulacje oraz zabiegi propagandowe.
– Turcja do dzisiaj odmawia uznania, że dokonana przez Stambuł w czasie I wojny światowej eksterminacja Ormian miała charakter ludobójczy i grozi państwom, które przyjmują deklaracje uznające taki charakter zaplanowanego wyniszczenia Ormian oraz innych chrześcijan w Turcji na początku XX wieku, [uznając je – radiomaryja.pl] jako wyraz antytureckości i jako akt wrogi wobec państwa tureckiego. Warto przypomnieć, że w 2004 r. taką deklarację przyjął polski Sejm – podkreślił felietonista.
Pozostając w tematyce I wojny światowej, historyk przypomniał, że wówczas Niemcy deklarowali odbudowę Polski, która w kontekście ich wypowiedzi oznaczała jednak obszar Królestwa Kongresowego, „pomniejszony o tzw. pas graniczny, który na zachodzie i północy chciały anektować Niemcy oraz pomniejszony o Chełmszczyznę, którą w lutym 1918 r. na mocy pokoju brzeskiego Niemcy i Austriacy oddali stworzonej przez siebie Ukrainie” – zaznaczył prof. Grzegorz Kucharczyk.
Wskazał on również, że gdy powstawała II Rzeczpospolita, politycy Republiki Weimarskiej, niezależnie od opcji politycznej, zarzucali Polakom niewdzięczność, gdyż – jak mówili – 5 listopada 1915 r. Niemcy ogłosiły powstanie Królestwa Polskiego.
– Tyle, że ci rzekomi nasi dobroczyńcy zapomnieli dodać, że to Królestwo Polskie miało obejmować fragment polskiego terytorium w rejonie środkowego biegu Wisły i miało być trwale uzależnione politycznie, gospodarczo i militarnie – jako tzw. państwo pod ochroną – od Rzeszy Niemieckiej. Dlatego tak ważne są obchody tysiąclecia powstania Królestwa Polskiego, aby przypomnieć, czym w istocie było polskie królestwo, że było wyrazem polskiej suwerenności i jedności narodu, że lgnęły do niego nacje od Wschodu i od Zachodu, że było „zwycięskim znakiem danym nam przez samego Boga Wszechmogącego”, jak głosiła pieczęć koronacyjna króla Polski Przemysła II z 1295 roku. Taki jest właściwy sens słów Królestwo Polskie – sens, którego pozbawione były byty funkcjonujące pod tą samą nazwą po Kongresie Wiedeńskim jako realizacja interesów rosyjskich i w czasie I wojny światowej jako realizacja interesów niemieckich – wyjaśnił historyk.
[Marsz upamiętniający tysiąclecie Królestwa Polskiego i 500-lecie hołdu pruskiego] odbędzie się 12 kwietnia w Warszawie. Patronat medialny nad wydarzeniem sprawują Radio Maryja i TV Trwam.
Całości felietonu prof. Grzegorza Kucharczyka można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




