fot. PAP/EPA

Strefa Gazy: pięć osób zginęło w izraelskich atakach

Pięć osób zginęło w poniedziałek w izraelskich atakach na Strefę Gazy – poinformowała agencja Reutera, powołując się na lokalnych lekarzy. W Strefie Gazy od 19 stycznia trwa kruchy rozejm, ale w izraelskich atakach niemal codziennie giną ludzie. Przez blisko dwa miesiące zabito w nich ponad 150 osób.

Trzy osoby z tej samej rodziny zginęły w pobliżu obozu dla uchodźców Burejdż w środkowej części Strefy Gazy – przekazali lekarze. Według relacji rodziny zabitych, ofiary zbierały drewno na opał, gdy zostały zaatakowane przez izraelski dron.

Izraelska armia poinformowała, że uderzyła w trzech terrorystów, którzy usiłowali podłożyć bombę w pobliżu oddziałów w centralnej części Strefy Gazy.

Jak przekazali medycy, później w poniedziałek w uderzeniu izraelskiego lotnictwa na szkołę wykorzystywaną jako schronisko dla uchodźców zginął ojciec i syn. Do ataku doszło również w obozie Burejdż. Izraelskie siły zbrojne przekazały, że nalot był wymierzony w „dwóch terrorystów, którzy chcieli podłożyć bombę”.

Od 19 stycznia trwa rozejm w wojnie Izraela z Hamasem w Strefie Gazy. Izraelscy żołnierze wycofali się z niektórych obszarów palestyńskiego terytorium, ale nadal kontrolują strefę buforową przy jego granicach.

Chociaż regularne walki zostały wstrzymane, Izrael niemal codziennie przeprowadza śmiertelne ataki na Palestyńczyków.

Armia informuje, że żołnierze otwierają ogień do osób zbliżających się do ich pozycji lub stanowiących bezpośrednie zagrożenie. Od początku rozejmu w wyniku izraelskich działań zginęło ponad 150 osób – wyliczyła organizacja pozarządowa Euro-Med Monitor.

Przedłużenie rozejmu jest nadal niepewne. W Kairze trwają kolejne negocjacje. Izrael i USA chcą przedłużenia pierwszej części zawieszenia broni za uwolnienie kolejnych zakładników Hamasu. Rządząca Strefą Gazy grupa domaga się rozpoczęcia negocjacji o trwałym zakończeniu wojny (obejmującym również zwolnienie porwanych), jak przewidywał pierwotny harmonogram porozumienia.

Aby wywrzeć presję na Hamas, Izrael odciął na początku marca dostawy pomocy humanitarnej do Strefy Gazy, a później przesył prądu, który był używany do stacji odsalania wody morskiej.

W ostatnich dniach w Strefie Gazy zamknięto kolejne piekarnie, rosną też ceny żywności – napisał w poniedziałek Reuters. Organizacje pomocowe ostrzegały, że wstrzymanie transportów pogorszy tragiczną sytuację humanitarną Palestyńczyków. Według władz Izraela w trakcie pierwszej części rozejmu do Gazy dotarło tyle pomocy, że wystarczy ona na zaspokojenie potrzeb jej mieszkańców przez kilka miesięcy.

Wojna w Strefie Gazy wybuchła po ataku Hamasu na południowy Izrael 7 października 2023 roku. Zabito w nim około 1200 osób, a 251 porwano. W niewoli pozostaje 24 żywych zakładników. Hamas przetrzymuje też ciała 35 porwanych.

W izraelskiej operacji odwetowej zginęło ponad 48 tys. mieszkańców Strefy Gazy. Palestyńskie terytorium jest zrujnowane, a większość z 2,1 mln mieszkańców stała się wewnętrznymi uchodźcami.

PAP

drukuj