fot. PAP/Paweł Supernak

R. Trzaskowski przestaje udawać prawicowca? Polityk przedstawił priorytety na prezydenturę: legalizacja pigułki „dzień po”, ustawa o języku śląskim, uporządkowanie dualizmu prawnego oraz liberalizacja prawa aborcyjnego

Pigułka „dzień po”, ustawa o języku śląskim, uporządkowanie dualizmu prawnego oraz liberalizacja prawa aborcyjnego – tak plany na początek swojej prezydentury określił w piątek kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski zapytany w piątek w Radiu Opole o ustawy, które podpisałby w pierwszej kolejności, gdyby wygrał wybory prezydenckie, odparł, że „na pewno te ustawy, które zawetował prezydent Andrzej Duda”.

Jak podkreślił, byłyby to ustawy dotyczące legalizacji pigułki „dzień po”, uznania języka śląskiego za język regionalny, uporządkowania statusu Trybunału Konstytucyjnego i zakończenia trwającego w Polsce dualizmu prawnego.

„>>Pigułka dzień po<<, czy choćby status języka śląskiego, czy choćby wreszcie zrobienie porządku, jeżeli chodzi o to, co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym. Oczywiście również wszystkie te rozwiązania, które by położyły kres dualizmowi, który mamy w wymiarze sprawiedliwości” – zadeklarował.

Wspomniał również o podnoszonym postulacie liberalizacji prawa aborcyjnego.

„To kobieta powinna decydować o swoim życiu i zdrowiu” – oświadczył.

Prezydent Warszawy pytany o przyszłą wizję bezpieczeństwa europejskiego zaznaczył, że należy zabiegać o „utrzymanie obecności Stanów Zjednoczonych w Europie”, jednocześnie wzmacniając europejskie siły zbrojne. Jak zauważył, prezydent USA, Donald Trump, bardzo często mówi o tym, że Europejczycy powinni wziąć więcej odpowiedzialności na siebie.

„Ja się z tym zgadzam” – dodał.

Pytany czy popiera budowę wspólnej europejskiej armii kandydat KO odpowiedział: „Nie. Uważam, że nam jest potrzebne po prostu wzmocnienie tych zdolności, które mamy”.

Zaznaczył, że armie państw członkowskich UE powinny być od siebie niezależne, wskazując za przykład działanie NATO.

„Zresztą NATO przecież dokładnie w taki sam sposób wykorzystuje swoje możliwości. Nie ma jednej armii NATO. To jest armia składająca się z armii państw członkowskich i to powinniśmy dalej robić, wzmacniać te zdolności, które już dzisiaj posiadamy” – podkreślił kandydat KO na prezydenta.

Odnosząc się do zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. ustawy incydentalnej dotyczącej orzekania przez SN o ważności najbliższych wyborów prezydenckich, powiedział, że jako koalicja rządząca „wyszliśmy naprzeciw prezydentowi Dudzie”.

PAP

drukuj