Polskie kopalnie mogą zostać zamknięte wcześniej, niż przewiduje to umowa społeczna
Związkowcy alarmują – polskie wydobycie węgla jest po cichu wygaszane szybciej, niż zakładały plany. Alternatywą ma być energia z atomu, ale tu z kolei już widać opóźnienia. Zanika współpraca z Koreą. Znana jest lokalizacja tylko pierwszej elektrowni, a SMR-y, czyli małe reaktory, stają się coraz droższe.
Umowa społeczna określa harmonogram zamykania polskich kopalń. Wydobycie węgla ma być kontynuowane do 2049 roku.
– Umowa społeczna jest dla nas święta – mówił Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.
Związkowcy zaalarmowali, że z umowy mogą wyłamać się państwowe spółki. Wskazują na to ich wieloletnie strategie.
– To będzie tragiczne, bo do 2030 r. większość tych spółek deklaruje, że będzie chciało odejść całkowicie od węgla – zaznaczył Bogusław Hutek.
To oznacza, iż polskie kopalnie mogą zostać zamknięte wcześniej, niż przewiduje to umowa z górnikami. Porozumienie jest po cichu zrywane – wskazał ekonomista, prof. Wojciech Piontek.
– Trudno dopatrywać się w decyzjach, deklaracjach strony rządowej tego związania tą umową – podkreślił prof. Wojciech Piontek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Państwowe spółki, rezygnując z węgla, muszą zapewnić alternatywne źródła energii. Inaczej zajrzy nam w oczy widmo blackoutów, czyli przerw w dostawach prądu. Skąd więc brać energię? Najlepiej z elektrowni jądrowych.
– Aby zrealizować cele unijne, ta elektrownia w istocie powinna już być wybudowana – zauważył prof. Wojciech Piontek.
Za rządów Zjednoczonej Prawicy pojawiły się projekty dwóch elektrowni. Jednej na Pomorzu – bardziej zaawansowanej w realizacji – we współpracy z amerykańską spółką Westinghouse, a także drugiej w Koninie-Pątnowie, gdzie partnerem miała być Korea Południowa. W tym przypadku doszło do ważnego przełomu, o którym mówiła była wiceminister klimatu z PiS, Małgorzata Golińska.
– Z pozytywnych informacji zakończył się między Westinghousem a spółką koreańską, spór o własność intelektualną. Myślę, że spółki mogłyby już teraz przystąpić do działania – powiedziała Małgorzata Golińska, poseł, PiS, była wiceminister klimatu i środowiska.
Uruchomienie elektrowni na terenie gminy Choczewo już się opóźniło z 2033 do 2036 roku. Kolejny rok opóźnienia może dojść już za chwilę, jeśli w marcu, przed okresem lęgowym ptaków, nie rozpocznie się wycinka drzew pod budowę. Zgody nie wydał dotąd wojewoda pomorski. Druga elektrownia, w centralnej Polsce, miała powstać przy współudziale prywatnego kapitału. PGE nie wycofuje się z tych planów, ale nie wie, czy będzie kontynuować współpracę z Koreą. Nie jest też przesądzone, że wybór padnie na Konin. Z zapowiedzi wiceministra przemysłu, Wojciecha Wrochny, wynika, że potencjalnych lokalizacji jest więcej.
– Te lokalizacje powęglowe, w tym lokalizacja bełchatowska, jak i konińska, będą brane pod uwagę – akcentował Wojciech Wrochna, wiceminister przemysłu, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.
Premier Donald Tusk zapowiadał działania rządu.
– Jesteśmy po decyzji, aby umożliwić wskazanie drugiej potencjalnej lokalizacji na drugą elektrownię jądrową – zapowiedział Donald Tusk, premier RP.
To stanie się jednak dopiero pod koniec 2026 roku. W październiku wygaśnie list intencyjny między Warszawą a Seulem o jądrowym porozumieniu. W międzyczasie pojawiły się sygnały, że rząd wolałby postawić na inwestora z Francji. To odłoży w czasie budowę elektrowni o kolejne lata. Alternatywą mogą być małe, nowoczesne reaktory tzw. SMR-y. Problem w tym, iż ich cena jest coraz mniej konkurencyjna – wskazał dr inż. Robert Golej.
– Koszty budowy, nakłady inwestycyjne, które trzeba ponieść na SMR-y, są coraz wyższe. Jeszcze niedawno mówiono 1,2 mld dol. na blok SMR. To dzisiaj już się mówi o 2,2 mld dol. na budowę takiego bloku – mówił dr inż. Robert Golej, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.
W sprawie polskich projektów atomowych ważną decyzję podjął Sejm. Spółka Polskie Elektrownie Jądrowe zostanie dokapitalizowana sumą ponad 60 mld zł na budowę siłowni.
Zgodę na finansowanie atomu ze środków publicznych musi jeszcze wydać Komisja Europejska.
TV Trwam News




