fot. pixabay.com

Dr B. Rzońca: Niekonsekwencje przekazów w PE

W Parlamencie Europejskim trwa dyskusja w sprawie roli i kształtu kolejnych Wieloletnich Ram Finansowych. Po lutowym komunikacie Komisji Europejskiej do innych unijnych instytucji określającym plany tzw. unijnego rządu odnośnie do następnej „siedmiolatki” eurodeputowani z Komisji Budżetowej już pracują nad innym tekstem.

W Brukseli powstaje wniosek o rezolucję dotyczącą zmodernizowanego długoterminowego budżetu Unii Europejskiej w – jak to zapisano – „zmieniającym się świecie”. Zgłoszono tutaj wiele poprawek. Projekt dokumentu wygląda o tyle ciekawie, że są w nim zawarte różne pomysły związane z przyszłością unijnych pieniędzy w kolejnej siedmioletniej perspektywie finansowej, od roli sektora prywatnego zaczynając, na stricte unijnym budżecie kończąc.

Koordynator grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Komisji Budżetowej europoseł Bogdan Rzońca krytykuje obecny stan projektu dokumentu pod kątem niekonsekwencji przekazów, które w postaci propozycji zapisów analizowane są obecnie w Brukseli. Ważne – gdyby doszło do głosowania nad nimi w Parlamencie Europejskim – należy podejść tutaj roztropnie.

– Z jednej strony wpisano do projektu swojego rodzaju narzekania, że w Unii Europejskiej jest bardzo droga energia, drogie mieszkania czy też to, że Unia Europejska straciła konkurencyjność, którą musi odzyskać. Tutaj mówi się wprost, że brakuje około 500 miliardów euro na politykę obronną UE. Z drugiej strony pojawiły się zapisy mówiące o tym, że trzeba dbać o politykę klimatyczną, transformację w tym temacie czy też bioróżnorodność. Nie jest tajemnicą, że wspiera się tam sprawy dotyczące odnawialnych źródeł energii oraz działania na rzecz czystej energii. Niektóre proponowane zapisy prowadzą do tego że, moim zdaniem, dokument jest sprzeczny wewnętrznie. Jeśli Unia ma konkurować z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi potrzebny jest większy realizm i mniej idei, a więcej po prostu ekonomii w działaniach wiadomych unijnych instytucji – podkreśla poseł do Parlamentu Europejskiego.

Warto zwrócić uwagę, że podczas procedury zatwierdzania Wieloletnich Ram Finansowych kluczową rolę pełni Parlament Europejski. Bez zgody tej instytucji siedmioletni budżet UE nie wchodzi w życie.

 

Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj