fot. PAP/Paweł Supernak

Rafał Trzaskowski jako prezydent Warszawy przekazał co najmniej 40 milionów złotych środowiskom LGBT. Dla warszawskiej policji znalazł jedynie połowę tej kwoty  

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości ujawnili, że Rafał Trzaskowski jako prezydent Warszawy w przekazał co najmniej 40 mln zł środowiskom LGBT. Środki te wydano w latach 2018-2024. Posłowie ustalili to na podstawie zdobytych informacji nt. umów realizowanych przez polską stolicę.

Dla porównania – jak wskazali posłowie PiS podczas konferencji– stołeczna policja przez sześć lat rządów polityka Koalicji Obywatelskiej otrzymała od miasta zaledwie 20 mln złotych.

Poseł Sebastian Kaleta zwrócił uwagę, że jedną z pierwszych decyzji włodarza stolicy nie było wzmacnianie bezpieczeństwa czy rozwój komunikacji, ale podpisanie Karty LGBT.

Jako kandydat KO na prezydenta Polski Rafał Trzaskowski, jeżdżąc po kraju, nie chwali się jednak swoim dorobkiem z realizacji ideologicznej lewicowej agendy w Warszawie – zwrócił uwagę Sebastian Kaleta.

– Rozumiem, że on niewiele ma spraw, którymi może się pochwalić, że je zrealizował, ale akurat Kartę LGBT podpisał bardzo szybko po objęciu prezydentury. Owa Karta zawierała różne zobowiązania, iż będzie finansował różne projekty LGBT, w tym turnieje sportowe, edukację w szkołach oraz różne sprawy związane z dofinansowaniem potrzeb środowiska LGBT, jak chociażby hostel. Ta sprawa była priorytetem dla Rafała Trzaskowskiego. Zadajmy sobie pytanie, czy zdroworozsądkowy prezydent Warszawy, który mówi o Warszawie dla wszystkich, swoje urzędowanie rozpoczyna jako zdroworozsądkowy człowiek, skoro skupia się na tego rodzaju projektach, którymi wzbudził spory społeczne w Polsce w 2019 roku – powiedział Sebastian Kaleta.

Kolejnym przykładem, jaki podał poseł Kaleta, jest przekazanie przez miasto 150 tys. zł na przygotowanie ekspozycji tzw. QueerMuzeum. Środki trafiają na ideologicznej projekty, a Warszawiacy stoją w korkach, w mieście nie ma parkingów podziemnych – zaznaczył polityk.

Według PiS przemilczanie przez kandydata i polityków KO realizacji skrajnie lewicowej agendy to „mistyfikacja kampanijna” przed wyborami.

RIRM

drukuj