fot. PAP/Marcin Obara

M. Wójcik: Nie chcę być ścigany przez Prokuraturę Europejską, jeżeli powiem, że są dwie płcie

Prokuratura Europejska będzie mogła sobie wchodzić w obszary, w które prokuratorzy nigdy nie wchodzili. To jest np. kwestia mowy nienawiści. Nie chcę być ścigany przez Prokuraturę Europejską, jeżeli powiem (tak jak Donald Trump), że są dwie płcie, a nie 53, bo oni akurat uważają, że są 53 płcie, a nie dwie – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Michał Wójcik, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości.

Ostatnie wystąpienie Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim można określić jako popis hipokryzji. Premier mówił m.in. o potrzebie wzmocnienia ochrony granic Unii Europejskiej przed nielegalnymi migrantami oraz kwestionował Zielony Ład. Szef rządu wskazywał także na znaczenie demokracji i praworządności.

– Takie piękne słowa wczoraj wypowiadał pan premier Donald Tusk, a wiemy, że nikt nie narobił więcej zła w ostatnich 13 miesiącach niż pan premier, który firmował swoim nazwiskiem te wszystkie działania, te zamachy na różne instytucje konstytucyjne i te, które (funkcjonują – radiomaryja.pl) poza konstytucją – zwrócił uwagę Michał Wójcik.

Sam premier swego czasu nazwał te działania „demokracją walczącą”.

– To pierwszy premier w historii, który mówił, że będzie działał poza prawem i konsekwentnie to realizuje – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W audycji poruszony został też temat ewentualności przystąpienia Polski do Prokuratury Europejskiej.

– Wczoraj w czasie wystąpienia w parlamencie powiedziałem (…) przy okazji debaty dotyczącej przystąpienia polskiej prokuratury do Prokuratury Europejskiej, że nie musimy jak stado baranów podążać za tym, co w Brukseli nam ktoś powie. Musimy przecież – mamy prawo do tego i powinniśmy korzystać z naszej wiedzy, doświadczenia i sytuacji dotyczącej takiej propozycji – chronić przede wszystkim naszą suwerenność. Prokuratura Europejska to instytucja, która została powołana przed kilkoma laty do ścigania przestępstw dotyczących budżetu Unii Europejskiej, środków unijnych i przystąpiły (do niej – radiomaryja.pl) prawie wszystkie państwa Unii Europejskiej – mówił były wiceminister sprawiedliwości.

Polityk podkreślił, że Polska dotychczas odmawiała przystąpienia do Prokuratury Europejskiej z kilku powodów.

– Pierwszy podstawowy powód jest taki, że nie możemy pozwolić, żeby do systemu polskiej prokuratury mieli wgląd ludzie, którzy rezydują w innych państwach (…), ci prokuratorzy europejscy, którzy będą mieli dokładny przegląd tego, co się u nas dzieje w postępowaniach. To jest pierwsza rzecz. Druga – to będzie kosztowało podatnika i to niemałe pieniądze, bo poza wynagrodzeniami sędziów, prokuratorów, wszystko inne podatnik będzie musiał opłacić. Trzecia – to tak naprawdę nic nie zmienia, bo jak z punktu widzenia obywatela mam wytłumaczyć obywatelowi, że mamy być częścią Prokuratury Europejskiej? Co się zmieni? Co będzie lepszego? Nic. Nikt mi nie potrafił odpowiedzieć na to bardzo proste pytanie, co obywatel będzie miał z tego, że będziemy w Prokuraturze Europejskiej – wyjaśnił Michał Wójcik.

Poseł PiS zaznaczył, że przynależność do Prokuratury Europejskiej rodzi także inne poważne zagrożenie.

– To jest tak skonstruowana instytucja, że np. będzie ścigała „zbrodnie klimatyczne”, „przestępstwa klimatyczne”. Prokuratura Europejska będzie  mogła sobie wchodzić w te obszary, w które prokuratorzy nigdy nie wchodzili. To jest np. kwestia mowy nienawiści. Nie chcę być ścigany przez Prokuraturę Europejską, jeżeli powiem (tak jak Donald Trump), że są dwie płcie, a nie 53, bo oni akurat uważają, że są 53 płcie, a nie dwie – wskazał gość „Aktualności dnia”.

W związku z tym – jak powiedział polityk – nie powinniśmy jako państwo kierować się swoistym instynktem stadnym, jak wspomniane przez niego „stado baranów”, ale podjąć decyzję opartą na racjonalnych przesłankach. Te wskazują, że Polska nie powinna dołączać do Prokuratury Europejskiej.

Całość rozmowy z Michałem Wójcikiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj