fot. PAP/Tomasz Gzell

Z. Ziobro: Nielegalna komisja ds. Pegasusa nie może wnioskować o przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie

Poseł PiS, b. szef resortu sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, ocenił, że sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa jest – w związku z wyrokiem TK – nielegalna i jako taka nie może wnioskować do sądu o jego przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie. Zbigniew Ziobro zarzucił też manipulacje dot. sędzi wyznaczonej do rozpoznawania jego sprawy.

Do tej pory Zbigniew Ziobro kilkukrotnie nie stawił się na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. W związku z tym komisja wystąpiła do sądu o doprowadzenie go na przesłuchanie. Sejm uchylił mu w tym celu immunitet, a jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie zaplanowano na 31 stycznia.

Podczas sobotniej konferencji prasowej Zbigniew Ziobro podkreślił, że termin 31 stycznia „został zakreślony dla sądu, by ten wypowiedział się co do doprowadzenia mnie i zatrzymania pod przymusem w związku z czynnościami prowadzonymi przed tą – podkreślam jeszcze raz – nielegalnie funkcjonującą komisją śledczą”. Odnosząc się do kwestii statusu sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, były minister sprawiedliwości podkreślił, że zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjny z 10 września ub.r. jest ona nielegalna.

„Trybunał Konstytucyjny zajął w tej sprawie jednoznaczne stanowisko i można powiedzieć usunął z porządku prawnego podstawę funkcjonowania tej komisji” – powiedział.

Podkreślił też, iż w związku z tym wyrokiem TK komisja nie może w sposób skuteczny kogokolwiek wzywać.

„Wskazałem w piśmie procesowym do Sądu Okręgowego w Warszawie, że wniosek o ewentualne pozbawienie mnie wolności, zatrzymanie i pod przymusem doprowadzenie na komisję śledczą (…) jest pozbawiony podstaw, jest nielegalny, gdyż nie pochodzi ze strony organu, który jest uprawniony składać tego rodzaju wnioski” – mówił Zbigniew Ziobro, dodając, że jego działania w tej sprawie nie przynoszą efektu.

Były szef MS ocenił też, iż w Sądzie Okręgowym w Warszawie dochodzi do manipulacji związanej z składem wyznaczonym do rozpoznawania jego sprawy. Wyjaśnił, że sędzia, która ma rozpoznać wniosek komisji śledczej o jego przymusowe doprowadzenie, już wcześniej rozpoznawała wniosek tej komisji o wymierzenie mu kary finansowej za niestawiennictwo. W ocenie Zbigniewa Ziobry, który w tej sprawie powoływał się na orzecznictwo m.in. Sądu Najwyższego, sędzia ta powinna wyłączyć się od orzekania.

„Myślę, że ta sprawa jest uderzająca i pokazuje nam mechanizm patologiczny, nieprawidłowy funkcjonowania sądownictwa w zakresie wyłaniania sędziów do rozpoznania spraw. Bo to nie chodzi tylko i wyłącznie o sprawy, które dotyczą polityków czy osoby znanych z pierwszych stron gazet, ale to dotyczy każdego obywatela” – zaakcentował poseł PiS.

Dodał też, że wnioskował o to, by posiedzenie sądu dotyczące jego przymusowego doprowadzenia na komisję odbyło się jawnie, jednak sędzia na to się nie zgodziła. Z innych powodów ocenił też, iż sędzia ta spieszy się, by wydać – jak mówił – decyzję po myśli władzy, by władza, w tym premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny, Adam Bodnar, nie była rozczarowana.

„By zamówienie polityczne, igrzyska polityczne mogły w Polsce być realizowane” – podsumował.

PAP

drukuj