fot. PAP/EPA

Niemcy: w zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w niemieckim Magdeburgu zginęły dwie osoby, 15 jest ciężko rannych

Kierowca wjechał samochodem w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w niemieckim Magdeburgu. Nie żyją dwie osoby, 15 jest w stanie ciężkim. Zamachowiec to 50-letni mężczyzna z Arabii Saudyjskiej.

Do zamachu doszło po godz. 19.00. Czarne bmw z dużą prędkością wjechało w tłum ludzi. Portal dziennika „Bild” szacował, że zginąć mogło 11 osób. Tych doniesień nie potwierdził później premier kraju związkowego Saksonia-Anhalt, gdzie doszło do tragedii.

Dane o ofiarach na swojej stronie internetowej opublikowały władze Magdeburga. Poinformowały o dwóch ofiarach śmiertelnych. To osoba dorosła i małe dziecko. 15 osób jest ciężko rannych, 37 odniosło umiarkowane obrażenia, a 16 osób lekkie. W akcję ratunkową zaangażowano się łącznie 100 strażaków i 50 ratowników. Kraj związkowy Saksonia-Anhalt poinformował o zatrzymaniu zamachowca.

– To 50-letni mężczyzna z Arabii Saudyjskiej, który po raz pierwszy wjechał do Republiki Federalnej Niemiec w 2006 roku – poinformowała minister spraw wewnętrznych kraju związkowego Saksonia-Anhalt, Tamara Zieschang.

Mężczyzna legalnie przebywał w Niemczech, miał stałe zezwolenie na pobyt. Ostatnio pracował jako lekarz w Bernburgu.

– Teraz musimy pozostawić sądowi rozliczenie tej strasznej zbrodni – powiedział premier Saksonii-Anhaltu, Reiner Haseloff.

Po ataku w Magdeburgu ewakuowany został jarmark bożonarodzeniowy w Erfurcie we wschodnioniemieckiej Turyngii. Dramat, jaki się rozegrał w piątek, przypomniał o wydarzeniach z 2016 roku, gdy islamski terrorysta zabił kierowcę i porwał ciężarówkę, by później wjechać nią w tłum ludzi odwiedzających jarmark w centrum Berlina. Na atak w Magdeburgu zareagował prezydent Andrzej Duda.

„Tragiczne wieści z Niemiec. Jestem wstrząśnięty brutalnym atakiem na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu. Moje myśli i modlitwy są z rodzinami ofiar i rannych” – napisał na platformie X prezydent Andrzej Duda.

Bliski współpracownik prezydenta elekta Donalda Trumpa, Elon Musk, wezwał do dymisji Olafa Scholza. Zarzucił kanclerzowi niekompetencje. Atak potępiła Arabia Saudyjska, z której miał pochodzić sprawca.

drukuj