Konfederacja sprzeciwia się ewentualnemu wysłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę
Wysłanie naszych żołnierzy na Ukrainę nie jest ani w interesie Polski, ani naszych europejskich sojuszników z NATO – powiedział wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak. Podkreślił, że Konfederacja stanowczo sprzeciwia się takiej możliwości.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, oświadczył w poniedziałek, że jego kraj rozważa stanowisko prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, który uznał wcześniej, że w przyszłości nie należy wykluczać wysłania zachodnich wojsk na Ukrainę. Macron podczas wizyty w Warszawie spotka się dziś z premierem Donaldem Tuskiem i – jak informuje Politico, powołując się na źródła w UE – przywódcy mają omówić ewentualną kwestię rozmieszczenia powojennych sił pokojowych na Ukrainie.
Krzysztof Bosak na konferencji prasowej, odnosząc się do tych medialnych informacji, powiedział, że w interesie Polski, ale także naszych europejskich sojuszników z NATO nie jest to, aby Polska wysyłała swoje wojska na Ukrainę. Podkreślił, że Konfederacja stanowczo sprzeciwia się takiej możliwości.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak: Nie jest w interesie państwa polskiego, ani nie jest także w interesie europejskich sojuszników NATO, aby Polska wysyłała swoje wojska na Ukrainę!
👉Państwo polskie powinno artykułować swoje rozumienie racji stanu i sytuacji międzynarodowej… pic.twitter.com/5XUx9RDP3h
— Ruch Narodowy (@RuchNarodowy) December 12, 2024
„Polska jako państwo frontowe musi skupić się na uzupełnieniu swoich własnych możliwości obronnych i zapewnieniu bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. (…) Polska nie jest w tej chwili w pełni gotowa do obrony własnego terytorium przed konwencjonalnym atakiem” – podkreślił, dodając, że w służbach cywilnych trwa „kryzys kadrowy”, armia ma niekompletne uzbrojenie, a nasz kraj zmaga się już z wojną hybrydową na granicy polsko-białoruskiej.
Zdaniem wicemarszałka Sejmu władze powinny jasno i wprost artykułować nasze rozumienie racji stanu i ostrzegać swoją opinię publiczną przed „błędnym punktem widzenia, który wmanewrowałby nas w wojskową obecność na Ukrainie”.
PAP



