fot. tv trwam

Prof. M. Ryba o wejściu CBA do Fundacji „Lux Veritatis”: To manifestacja w stosunku do ludzi Kościoła, żeby ich przestraszyć, spacyfikować i pokazać, że mamy do czynienia z nową odsłoną neomarksizmu

Ten rząd ma charakter rewolucyjny, tzn. stara się realizować pewną agendę ideologii, rewolucji neomarksistowskiej, gdzie miejsce dla katolików jest gdzieś w kruchcie, a na pewno nie w przestrzeni życia społecznego. A więc katolicy nie powinni tworzyć muzeów, nie powinni aranżować różnych organizacji społecznych, nie powinni wpływać na wychowanie młodzieży, bo to przecież neomarksizm ma organizować kulturę, wpływać na wychowanie, a nie religia katolicka – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog, historyk, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja i TV Trwam.

W swoim felietonie prof. Mieczysław Ryba odniósł się do wejścia CBA do Fundacji „Lux Veritatis” na dwa dni przed uroczystościami [33. rocznicy powstania Radia Maryja]

Temu wszystkiemu przyświecał jakiś cel polityczny. Tak jak symboliczne było aresztowanie ks. Michała Olszewskiego w Wielki Czwartek, a więc w dzień kapłański, tak i tu coś chciano zakomunikować – zauważył prof. Mieczysław Ryba.

Z jednej strony chodzi o przestraszenie opozycji w Polsce, która jest represjonowana na różne sposoby, ale widzimy, że ten rząd ma charakter rewolucyjny, tzn. stara się realizować pewną agendę ideologii, rewolucji neomarksistowskiej, gdzie miejsce dla katolików jest gdzieś w kruchcie, a na pewno nie w przestrzeni życia społecznego. A więc katolicy nie powinni tworzyć muzeów, nie powinni aranżować różnych organizacji społecznych, nie powinni wpływać na wychowanie młodzieży, bo to przecież neomarksizm ma organizować kulturę, wpływać na wychowanie, a nie religia katolicka -mówił politolog.

Z drugiej strony jest to manifestacja w stosunku do ludzi Kościoła, żeby ich przestraszyć, spacyfikować i pokazać, że absolutnie mamy do czynienia z nową odsłoną neomarksizmu, z nową odsłoną czegoś w rodzaju co znamy z czasów komunistycznych – zwrócił uwagę historyk.

Jest to też próba, jak zareagujemy jako społeczeństwo, jako Polacy. Czy będziemy się godzić, będziemy bierni w stosunku do tej całej rzeczywistości prześladowania tych, którzy nie zgadzają się z obecnym nurtem politycznym, czy też nasz protest będzie na tyle skuteczny i silny, że się tego władza przestraszy – zaznaczył felietonista.

Tu nie chodzi tylko o Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, nie chodzi o Fundację „Lux Veritatis”. Tu chodzi o wolny, katolicki głos, który brzmi już kilkadziesiąt lat i wpływa na nasze społeczeństwo, na nasz naród, na młodzież. Chodzi o Radio Maryja, TV Trwam i różne dzieła przy nich powstałe – dodał prof. Mieczysław Ryba.

Więc jeśli teraz testuje się pewną akcję przeciwko Fundacji „Lux Veritatis”, to za chwilę możemy równie szybko zobaczyć, jak taka akcja może się wydarzać w odniesieniu do tych katolickich mediów (…). Władza zajmuje się represjami w stosunku do tych, którzy coś robią – mówił prof. Mieczysław Ryba.

Z jakiej racji takie wybiórcze represje w stosunku do środowiska Radia Maryja? – pytał historyk.

Z tej racji, że definiuje się je jako przeciwnika i definiuje się je jako środowisko, które trzeba spacyfikować (…). Tutaj mamy do czynienia z cynizmem, z prostym cynizmem, który cechuje wielu polityków, że wyrachowanie dyktuje im to, żeby zaatakować w tak czułe miejsce. Oprócz cynizmu mamy tutaj też do czynienia z nienawiścią – powiedział politolog.

radiomaryja.pl

drukuj