fot. PAP/EPA

Tragiczny bilans kolejnych izraelskich ataków w Strefie Gazy

Kilkadziesiąt osób zginęło w izraelskich atakach w Strefie Gazy. Bomby trafiły w budynki mieszkalne i szpital. Na miejscu trwa akcja ratunkowa.

Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile. Rano izraelskie wojsko przeprowadziło zmasowany atak w północnej części Strefy Gazy, bombardując co najmniej pięć budynków mieszkalnych w gęsto zaludnionych obszarach. Ratownicy przeszukują gruzy w nadziei na znalezienie ocalałych. Według palestyńskich źródeł zginęło co najmniej 57 osób. Jest wielu rannych.

– Nasze dzieci giną, a my nie mamy żadnej mocy ani siły, nie mamy armii, która by nas chroniła – mówił jeden z mieszkańców Strefy Gazy.

Izrael nie skomentował doniesień o atakach. W ostatnich dniach sytuacja w Strefie Gazy znacząco się pogorszyła. Bombardowania obejmują nie tylko budynki mieszkalne, ale także miejsca, które powinny być azylem. W środę izraelskie bomby uderzyły w szpital w Bajt Lahija oraz strefy określane jako „humanitarne enklawy” w Al-Mawasi i Rafah.

– Doszło do ataku na namioty dla przesiedleńców. Nagle nastąpił wybuch, a kilka osób zostało rozszarpanych. Zawiozłem rannego brata do szpitala – relacjonował świadek ataku.

Izraelska ofensywa koncentruje się głównie na wyeliminowaniu bojowników Hamasu, ale cierpią także cywile. Pomóc miała rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, która wzywała do zawieszenia broni, ale nie wejdzie ona w życie, ponieważ Stany Zjednoczone zawetowały projekt.

– Wynik głosowania jest następujący: 14 głosów za, jeden głos przeciw, zero wstrzymujących się. Projekt rezolucji nie został przyjęty z powodu negatywnego głosu stałego członka rady – poinformowała przewodnicząca Rady Bezpieczeństwa ONZ, ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ, Barbara Woodward.

Hamas skrytykował wynik głosowania w ostrych słowach.

„Po raz kolejny Stany Zjednoczone pokazują, że są bezpośrednim partnerem w agresji na nasz naród, że są zbrodnicze, zabijają dzieci i kobiety, niszczą życie cywilów w Gazie i że są bezpośrednio odpowiedzialne za ludobójczą wojnę i czystki etniczne, jak również okupację” – oświadczył Hamas w komunikacie prasowym.

Dramat na Bliskim Wschodzie nie ogranicza się jedynie do Strefy Gazy. Izraelskie naloty objęły także Syrię. W mieście Palmyra zginęło co najmniej 36 osób, a ponad 50 zostało rannych. Walki trwają także w Libanie.

TV Trwam News

drukuj