„Edukacja zdrowotna” – resort edukacji narodowej chce wprowadzić przedmiot szkolny promujący homoseksualizm i mordowanie nienarodzonych dzieci
Ministerstwo Edukacji Narodowej forsuje nowy przedmiot szkolny, który pod płaszczykiem nauki o zdrowiu będzie promował homoseksualizm i tzw. aborcję. Do czwartku każdy z nas może wyrazić sprzeciw w ramach konsultacji społecznych. 1 grudnia ulicami Warszawy przejdzie ogólnopolska manifestacja.
Ministerstwo edukacji chce, by w szkołach podstawowych i średnich zamiast nieobowiązkowego przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie pojawił się nowy – obowiązkowy – edukacja zdrowotna.
– Życie seksualne, zdrowie seksualne to tylko jeden z komponentów. Znacznie ważniejsze jest podejście do tego przedmiotu jako do przedmiotu, który jest odpowiedzią na kryzys zdrowia psychicznego – mówiła Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej.
Przedmiot, który ma obowiązywać od września przyszłego roku, budzi wiele kontrowersji. Edukacja zdrowotna będzie promocją antyrodzinnych wartości.
– Pomysł na edukację zdrowotną jest taki, aby tematykę seksualną umieścić w ramie zdrowia, a nie w ramie rodziny. Wedle wizji MEN seksualność ma służyć przyjemności, nie małżeństwu, nie rodzinie, nie miłości – wskazał dr Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów Natan.
Jako coś naturalnego prezentowane będą związki kilku osób czy par homoseksualnych. Na przedmiocie nie będzie mowy o miłości pomiędzy mężczyzną i kobietą.
Ekspert ds. wychowania, Joanna Cabaj, ostrzegała, że edukacja zdrowotna będzie niszczyć psychikę dzieci.
– To nie jest tak, że każde dziecko w tym samym momencie jest na takim samym etapie rozwoju psychologicznego czy fizycznego, dlatego tutaj tak ważna jest ochrona naszych dzieci przed treściami, które są im przekazywane w szkole. W szkole musimy uczyć tego, co dobre – podkreśliła Joanna Cabaj.
Ministerstwo edukacji chce, aby nauczyciele poruszali temat tzw. transpłciowości. Zmiany od dawna próbują przemycić do polskich szkół środowiska homoseksualne.
– Dzieci mają być uczone o autoseksualnych zachowaniach jako normie medycznej, mają być uczone o transpłciowości, o wszystkich tych wynaturzeniach, których w przedmiocie wychowanie do życia w rodzinie nie było – oznajmił mec. Nikodem Bernaciak z Instytutu Ordo Iuris.
Nowy przedmiot naruszy konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci według własnych przekonań. Rodzice nie kryją oburzenia.
– My jesteśmy odpowiedzialni za dzieci do 18. roku życia i to my ponosimy odpowiedzialność za to, co one robią, jak podchodzą do życia – akcentowała Maria Kwiecień, mama czworga uczniów szkoły podstawowej.
Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny oraz Koalicja na rzecz ocalenia polskiej szkoły przygotowały specjalną petycję, która jest dostępna [TUTAJ].
– W tej petycji domagamy się usunięcia z podstawy programowej przedmiotu edukacja zdrowotna – powiedział mec. Nikodem Bernaciak.
Każdy może przesłać uwagi i sprzeciw do Ministerstwa Edukacji Narodowej na adres [email protected]. Czasu jest niewiele, gdyż konsultacje społeczne dotyczące projektu kończą się w najbliższy czwartek. Okazją do wyrażenia sprzeciwu będzie protest organizowany pierwszego grudnia o godz. 12.00 na Placu Zamkowym w Warszawie. Organizatorzy liczą, że na manifestacji pod hasłem „TAK dla edukacji, NIE dla deprawacji” pojawią się rodzice, nauczyciele, młodzież, ale też osoby, które popierają wychowanie zgodne z prawem naturalnym.
TV Trwam News



