
By Mateusz Opasiński - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=24500650
Umorzono sprawę morderstwa Jolanty Brzeskiej – działaczki walczącej z dziką reprywatyzacją
Sprawa Jolanty Brzeskiej została umorzona. Prokuratura po 13 latach zakończyła śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa działaczki lokatorskiej, która walczyła z dziką reprywatyzacją w Warszawie.
Jolanta Brzeska była założycielką Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Walczyła z dziką reprywatyzacją w stolicy, której ofiarami byli lokatorzy nielegalnie przejmowanych kamienic. Stała się ona wrogiem mafii reprywatyzacyjnej. 1 marca 2011 r. w parku w Powsinie znaleziono jej częściowo spalone ciało. Wszystko wskazywało na zabójstwo – przypomniała mec. Violetta Lis.
– W drogach oddechowych znaleziono ślady z sadzy, co oznacza, że w momencie zainicjowania pożaru tym łatwopalnym środkiem Jolanta Brzeska żyła – zaznaczyła prawnik.
Mimo to prokuratorzy i policja w pierwszym etapie prowadzili śledztwo w kierunku samobójstwa. Dopiero później rozważana była możliwość zabójstwa – przypomniał były członek komisji reprywatyzacyjnej, Paweł Lisiecki.
– Sprawcy mogli zatrzeć ślady zbrodni – ocenił Paweł Lisiecki.
Warszawską prokuraturą kierował wtedy Dariusz Korneluk, który teraz nielegalnie zajmuje stanowisko prokuratora krajowego – przypomniał poseł Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości.
„Na jego warcie mordercy mogli się czuć bezkarnie, a prowadzone nieudolnie śledztwo doprowadziło do bezpowrotnej utraty wielu dowodów” – napisał polityk PiS na platformie X.
Kiedy 1 marca 2011 roku mordowano Jolantę Brzeską warszawskiej prokuraturze szefował Dariusz Korneluk.
Na jego warcie mordercy mogli się czuć bezkarnie, a prowadzone nieudolnie śledztwo doprowadziło do bezpowrotnej utraty wielu dowodów.
Dzisiaj, kiedy Dariusz Korneluk uzurpuje… pic.twitter.com/D2lgADNfqp
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) November 4, 2024
Prokuratura przesłuchała 230 świadków i zebrała 50 specjalistycznych opinii, ostatecznie stwierdzając, że nie może potwierdzić ani wykluczyć żadnej z wersji wydarzeń, czyli zabójstwa, samobójstwa i nieszczęśliwego wypadku – poinformował rzecznik gdańskiej prokuratury, prok. Mariusz Marciniak.
– Decyzja trudna, ale konieczna. Konieczna po 13 latach prowadzenia tego postępowania. Po prostu wyczerpała się inicjatywa dowodowa, po prostu wykonano wszystkie czynności, które prokuratorowi i policjantom z Centralnego Biura Śledczego Policji przychodziły do głowy – mówił prokurator.
Śledczy zapewniają, że jeśli pojawią się nowe wątki lub dowody, to na pewno wrócą do sprawy.
– Taką decyzję odczytuje jako kompletną kapitulację państwa polskiego względem mafii, która starała się kraść kamienice, kraść nieruchomości – ocenił Paweł Lisiecki.
Bliscy i znajomi zamordowanej dawno stracili nadzieję na wyjaśnienie sprawy i osądzenie winnych – przyznała Ewa Andruszkiewicz, która przyjaźniła się z Jolantą Brzeską.
– Nikt nie poniósł konsekwencji tego, co się wydarzyło i nie tylko chodzi o Jolę Brzeską, ale generalnie o grabież na skalę niespotykaną na świecie. To były miliardy, które zostały ukradzione mieszkańcom stolicy – zwróciła uwagę Ewa Andruszkiewicz.
Polski wymiar sprawiedliwości oraz rządy – zarówno prawicy, jak i lewicy – nie osądziły skutecznie mafii reprywatyzacyjnej. Najbardziej jaskrawo pokazuje to przykład Jana Śpiewaka, działacza lokatorskiego.
„Jestem jedyną osobą w Polsce skazaną prawomocnymi wyrokami karnymi za aferę reprywatyzacyjną. Tylko ja zostałem skazany za jej nagłośnienie” – napisał aktywista na platformie X.
Jestem jedyną osobą w Polsce skazaną prawomocnymi wyrokami karnymi za aferę reprywatyzacyjną. Tylko ja zostałem skazany za jej nagłośnienie.
— Jan Śpiewak (@JanSpiewak) November 5, 2024
Do największych kradzieży kamienic i nieruchomości dochodziło w Warszawie w okresie rządów prezydent Hanny Gronkiewicz Waltz. Teraz była wiceszefowa Platformy Obywatelskiej spędza swoją polityczną emeryturę w Brukseli pełniąc mandat europosła.
TV Trwam News


