fot. pixabay.com

UOKiK sprawdza, czy firmy sprzedające chińskie drony nie zawiązały zmowy cenowej

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza, czy doszło do zmowy cenowej pomiędzy dystrybutorem i sprzedawcami kamer sportowych i dronów. Podstawą do wszczęcia postępowania wyjaśniającego były sygnały o możliwości nielegalnego porozumienia pomiędzy czterema firmami sprzedającymi chińską elektronikę.

UOKiK sprawdza, czy między czterema firmami sprzedającymi chińskie drony i kamery sportowe nie doszło do zmowy cenowej.

Prezes Urzędu, Tomasz Chróstny, przekazał, że w celu zdobycia dowodów w sprawie w siedzibach firm zostały przeprowadzone przeszukania.

– Z dronów DJI korzystają nie tylko rekreacyjni użytkownicy, ale także służby ratunkowe i profesjonaliści specjalizujący się w pomiarach i fotografii lotniczej. Wszcząłem w tej sprawie postępowanie wyjaśniające i zarządziłem przeszukania. Odbyły się one za zgodą sądu i w asyście Policji. Obecnie analizujemy dowody zgromadzone w tej sprawie. Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, wówczas rozpoczniemy postępowanie antymonopolowe i przedsiębiorcom zostaną postawione zarzuty – mówił Tomasz Chróstny.

Prezes UOKiK przypomniał, że za udział w zmowie ograniczającej konkurencję firmom grozi kara w wysokości do dziesięciu procent obrotu. Ukarani mogą zostać też menadżerowie odpowiedzialni za zmowy.

RIRM

drukuj