fot. pixabay.com

NASK przestrzega przed tzw. deepfake’ami!

Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy ostrzega przed tzw. deepfake’ami, czyli zmanipulowanymi filmami. NASK zaleca, aby, nie wierzyć we wszystko, co oglądamy w sieci. Niektóre filmy z udziałem znanych osób mogą być fałszywe.

Według danych NASK w pierwszym półroczu bieżącego roku cyberoszuści wykorzystali wizerunki ponad 120 celebrytów w spreparowanych filmach.

Alicja Martinek z Pionu Sztucznej Inteligencji NASK powiedziała, że deepfake’i można rozpoznać bez technicznego doświadczenia.

Oglądając fragment wywiadu w sieci, należy uruchomić krytyczne myślenie, zwłaszcza jeśli materiał przedstawia sensacyjne treści.

– Jest kilka głównych czerwonych lampek, które mogą się zapalić, gdy deepfake’i reklamują na przykład inwestycje finansowe, które brzmią za dobrze, by były prawdziwe. W takiej sytuacji nie potrzeby narzędzi technologicznych, żeby stwierdzić, iż coś nam tutaj nie pasuje. To samo tyczy się na przykład magicznych lekarstw – mówiła Alicja Martinek.

Można również przyjrzeć się dokładniej filmowi publikowanemu w sieci. Deepfake’i zdradza m.in. nienaturalny ton głosu lub mylenie zaimków osobowych.

W warstwie wizualnej w spreparowanych filmach zdarzają też się błędy wynikające z niedoskonałości technologii.

W przypadku zostania ofiarą oszustwa sprawę należy niezwłocznie zgłosić policji. Fałszywe nagranie można też przesłać zespołowi CERT Polska działającemu przy instytucie na adres [email protected].

RIRM

drukuj