fot. PAP/EPA

Hiszpania: Sąd Najwyższy uruchomił dochodzenie w sprawie wyjazdu z Barcelony byłego premiera Katalonii, Carlesa Puigdemonta

Sąd Najwyższy Hiszpanii uruchomił w piątek dochodzenie dotyczące domniemanych zaniedbań służb policyjnych, które umożliwiły byłemu premierowi Katalonii przybycie do Barcelony, a następnie wyjazd z miasta. Do stolicy regionu przybył on po blisko siedmiu latach pobytu na obczyźnie.

Ukrywający się od 2017 r. w Belgii, a następnie we Francji, Carles Puigdemont jest poszukiwany przez hiszpański wymiar ścigania w związku ze zorganizowaniem 1 października 2017 r. nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii oraz próbą ogłoszenia jej secesji od Hiszpanii.

Sędzia Pablo Llarena z SN w Madrycie w związku z badaniem okoliczności przybycia i ucieczki C. Puigdemonta z Barcelony skierował w piątek zapytania dotyczące zdarzenia do MSW Hiszpanii oraz kierownictwa regionalnej katalońskiej policji, tzw. Mossos d’Esquadra.

Kierujący tą formacją Eduard Sallent podczas piątkowej konferencji prasowej w Barcelonie zaprzeczył, jakoby podległe mu służby mogły potwierdzić, że Carles Puigdemont wyjechał z Hiszpanii, kierując się do Belgii, gdzie rezydował pomiędzy listopadem 2017 r. a marcem 2024 roku,

“Nie wierzę w to, co mówią politycy na ten temat” – powiedział Pablo Sallent, nawiązując do wypowiedzi bliskiego współpracownika Carlesa Puigdemonta, Jordiego Turulla, który w piątek rano stwierdził, że były kataloński premier wyjechał z Hiszpanii do Belgii.

Jordi Turull, który w gabinecie Carlesa Puigdemonta pełnił funkcję rzecznika prasowego, sprecyzował, że były premier Katalonii miał przybyć do Hiszpanii już we wtorek. W czwartek rano pojawił się on krótko na wiecu w centrum Barcelony, aby spotkać się z kilkoma tysiącami swoich sympatyków. Następnie odjechał w towarzystwie swojego adwokata Gonzalo Boye w nieznanym kierunku.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że pomimo operacji służącej zatrzymaniu separatysty, prowadzonej pod kryptonimem “Klatka”, Carles Puigdemont uciekł, gdyż otrzymał m.in. wsparcie członków Mossos d’Esquadra. W czwartek dwóch funkcjonariuszy tej formacji policyjnej zostało zatrzymanych.

Podczas piątkowej konferencji w Barcelonie odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne w rządzie Katalonii, Joan Ignasi Elena, stanął w obronie funkcjonariuszy regionalnej policji. Zasugerował, że jego zdaniem ujęcie Carlesa Puigdemonta w ogóle “nie byłoby zgodne z prawem”.

Pomimo zatwierdzenia w maju br. przez Kongres Deputowanych, niższą izbę Hiszpanii, ustawy o amnestii dla hiszpańskich separatystów prowadzący sprawy przeciwko Carlesowi Puigdemontowi sędziowie deklarują, że separatystyczny polityk nie będzie mógł skorzystać z tego przywileju.

Carles Puigdemont, który w kwietniu br. przeniósł się z Belgii do francuskiej miejscowości Elna, 12 maja wywalczył mandat w wyborach do parlamentu Katalonii z ramienia założonej przez siebie partii Razem dla Katalonii (Junts). Jej wsparcie dla premiera Hiszpanii, Pedro Sancheza, okazało się kluczowe dla zatwierdzenia w listopadzie 2023 r. jego trzeciego gabinetu.

PAP

drukuj