fot. PAP/Tomasz Gzell

Sz. Hołownia: Ewentualną korespondencję z Rady Europy ws. immunitetu M. Romanowskiego przekażę prokuraturze

Jeżeli zostanie do mnie skierowana korespondencja z Rady Europy ws. immunitetu posła Marcina Romanowskiego, jako członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, przekażę ją prokuraturze. To ona jest dysponentem postępowania wobec niego – powiedział marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.

Europoseł Arkadiusz Mularczyk napisał na X, iż sekretarz generalna Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy poinformowała go, że Rada Europy wystąpi do marszałka Sejmu „w sprawie sprzecznego z prawem zatrzymania Marcina Romanowskiego”.

„Bez zgody tej instytucji, zatrzymanie posła, członka ZPRE, nie jest możliwe” – napisał.

O sprawę pytany był w Białowieży Szymon Hołownia.

„Pan Mularczyk jest kolegą partyjnym posła Romanowskiego, więc trudno, żeby nie był jego obrońcą i nie wyszukiwał wszystkich możliwych powodów, dla których będzie podawana w wątpliwość słuszność procedury zastosowanej wobec Romanowskiego” – ocenił.

„Jeżeli chodzi o sam immunitet, mam jasne opinie naszych prawników sejmowych: biura Spraw Europejskich i Współpracy Międzynarodowej, biura legislacyjnego, które mówią, że immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy przysługuje w okresie, w którym trwa sesja, lub kiedy się podróżuje, wykonując swoją funkcję członka Zgromadzenia Parlamentu Rady Europy” – poinformował marszałek.

Dodał, że „w innych przypadkach działa immunitet krajowy”.

Szymon Hołownia dodał, że wykładnia prawników sejmowych pełni dla niego funkcję wyłącznie informacyjną.

„Nie jestem gospodarzem żadnego postępowania, które dotyczy posła Romanowskiego. Rola Sejmu zakończyła się w zeszłym tygodniu. Sejm zdecydował o immunitecie krajowym posła Romanowskiego, o jego uchyleniu i na tym rola Sejmu się kończy” – tłumaczył.

W piątek Sejm uchylił immunitet posłowi Romanowskiemu, a także wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie – w związku z prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W latach 2019-2023 Marcin Romanowski był wiceministrem sprawiedliwości, który nadzorował ten fundusz. W poniedziałek został zatrzymany przez ABW a później usłyszał w prokuraturze zarzuty. We wtorek prokuratura skierowała do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt dla niego.

Szymon Hołownia zapowiedział, że jeżeli zostanie do niego skierowana korespondencja z Rady Europy, to przekaże ją odpowiednim służbom, „przede wszystkim prokuraturze, bo to ona jest dysponentem postępowania wobec Marcina Romanowskiego”.

„Jeżeli ona stałaby na stanowisku, że jest jeszcze jakiś inny immunitet, który należy uchylić, to nie marszałek Sejmu jest adresatem, a Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy albo jakieś inne gremia” – poinformował.

Dodał, że Sejm zakończył zajmowanie się tą sprawą i wracał do niej nie będzie.

Rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, poinformował w poniedziałek, że „immunitet PACE (Zgromadzenia Parlamentarnego RE – red.) nie wyłączał możliwości zatrzymania i przedstawienia zarzutów posłowi Marcinowi Romanowskiemu”.

„W toku śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator zbadał kwestię zakresu immunitetu przysługującego członkom Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE), w tym posłowi Marcinowi Romanowskiemu. Zarówno analiza obowiązujących przepisów, jak i treść uzyskanych w tym zakresie dwóch opinii niezależnych ośrodków naukowych, wprost potwierdzają, że immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nie wyłączał możliwości zatrzymania i postawienia zarzutów posłowi Marcinowi Romanowskiemu. Nie wyłącza również możliwości jego tymczasowego aresztowania” – czytamy w komunikacie przesłanym przez prok. Przemysława Nowaka.

Stanowisko Prokuratury Krajowej było reakcją na wpis pełnomocnika Romanowskiego, Bartosza Lewandowskiego, który napisał na platformie X, że – według niego – zatrzymanie stanowiło naruszenie prawa międzynarodowego, gdyż Marcin Romanowski jako członek delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dysponował „drugim immunitetem”. Zdaniem Bartosza Lewandowskiego, Marcin Romanowski korzysta też z przywileju nietykalności osobistej ze względu na swoje członkostwo w delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

PAP

drukuj