Dr J. Hajdasz: Historia jeszcze nie doceniła wkładu Radia Maryja w rozwój mediów i pluralizmu w Polsce oraz systemu medialnego po 1989 roku
Ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR z Radiem Maryja po prostu przywrócił i pokazał ścieżkę, którą tak naprawdę dzisiaj powielają inne prawicowe media. To, że mamy jakieś portale konserwatywne, prawicowe i katolickie, rozgłośnie radiowe czy powstające jeszcze dzisiaj telewizje (TV Republika czy wPolsce.pl), to są – można powiedzieć – duchowymi dziećmi TV Trwam i Radia Maryja, tego że w przestrzeni medialnej, w przestrzeni publicznej mamy prawo głosić takie, a nie inne poglądy – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. Medioznawca dodała, że „jeszcze historia nie doceniła wkładu Radia Maryja i wszystkiego, co się wiąże z działalnością ojców redemptorystów na czele z o. Tadeuszem Rydzykiem w rozwój mediów i pluralizmu w Polsce oraz systemu medialnego po 1989 roku”.
Po transformacji ustrojowej postkomuniści podzielili tort medialny. Zaplanowano układ bez mediów katolickich. Takie były początki batalii o przyznanie częstotliwości dla Radia Maryja, a później długa batalia o obecność TV Trwam na cyfrowym multipleksie. Media te musiały przetrwać ogromną niechęć pewnych środowisk politycznych. Jak zaznaczyła gość Radia Maryja, nie jest to jednak historia i jakiś zamknięty rozdział, który możemy z perspektywy czasu oceniać, ale jest to też teraźniejszość.
– To jest nasze tu i teraz. To jest dokładnie ten sam schemat i ten sam model, może tylko z małymi przerwami, kiedy w Polsce rządziły bardziej prawicowe ugrupowania, bliższe wartościom chrześcijańskim i szanujące je. Wtedy Radio Maryja i dzieła z nim związane mogły trochę „odsapnąć” od tej bezpardonowej walki, w jaką musi się zanurzyć i uczestniczyć w niej. Chodzi przede wszystkim o ataki medialne, z jakimi mamy do czynienia przez te całe ponad 30 lat, czyli urabianie wizerunku całego środowiska osób współpracujących z Radiem Maryja czy „Naszym Dziennikiem”, TV Trwam, także z uczelnią i pokazującego go jako zaściankowego katolicyzmu, jakiegoś zacofania i wręcz chorobliwego podejścia do życia opartego na ksenofobii, dyskryminowaniu innych, co jest absolutną nieprawdą – zwróciła uwagę dr Jolanta Hajdasz.
Dodała, że ma to jedynie na celu zniszczenie autorytet, jakie ma Radio Maryja i ludzie z nim związani.
– Autorytet Radia zyskuje wśród swoich odbiorców, ale też wśród ludzi, którzy do tych odbiorców nie należą, jednak z jakiegoś powodu raz, drugi, trzeci, się z tym medium stykają i nabierają po prostu szacunku, szczególnie gdy dysponują obiektywną refleksją. Wtedy nabierają ogromnego podziwu dla tego, co udało się stworzyć generalnie w tak krótkim czasie, przy tak niesprzyjających warunkach i bez jakiegokolwiek wsparcia – podkreśliła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Dziennikarka zwróciła uwagę, że jest to szczególnie ważne, gdy znów od paru miesięcy mamy do czynienia z bezpardonowym atakiem na o. Tadeusza Rydzyka i na wszystko, co wiąże się z jego działalnością i działalnością skupioną wokół Radia Maryja.
– To jest aż przykro czytać i oglądać. Mam przede wszystkim na myśli produkcję telewizji TVN, która powtarza z uporem maniaka jakieś stare reportaże, wielokrotnie już krytykowane za nierzetelność, za wyssane z palca argumenty albo w ogóle brak argumentów, tylko emocjonalny przekaz. Musimy wiedzieć, że jest to element tej samej nagonki, tego samego sposobu zwalczania mediów polegającego na wielokrotnym powtarzaniu kłamstwa. „Kłamstwo sto razy powtórzone, staje się prawdą” – przepraszam, że cytują Goebbelsa, ale to są te same metody, które obecnie również są stosowane – podkreśliła.
Dr Jolanta Hajdasz jako medioznawca zauważyła, że „jeszcze historia nie doceniła wkładu Radia Maryja i wszystkiego, co się wiąże z działalnością ojców redemptorystów na czele z o. Tadeuszem Rydzykiem w rozwój mediów i pluralizmu w Polsce oraz systemu medialnego po 1989 roku”.
– Ład medialny już na samym początku transformacji został zachwiany, kiedy z liberalizmu zrobiono właściwie obowiązującą doktrynę, czyli każdy, kto chciał myśleć inaczej, nie miał prawa tak myśleć i wkluczany był z debaty publicznej. Ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR z Radiem Maryja po prostu przywrócił i pokazał ścieżkę, którą tak naprawdę dzisiaj powielają inne prawicowe media. To, że mamy jakieś portale konserwatywne, prawicowe i katolickie, rozgłośnie radiowe czy powstające jeszcze dzisiaj telewizje (TV Republika czy wPolsce.pl), to są – można powiedzieć – duchowymi dziećmi TV Trwam i Radia Maryja, tego, że w przestrzeni medialnej, w przestrzeni publicznej mamy prawo głosić takie, a nie inne poglądy, bronić tych poglądów, opowiadać się w jakimś sporze po jednej stronie (np. w sporze dotyczącym aborcji) – akcentowała gość Radia Maryja.
– Myślę, że ktoś taki, jak o. Tadeusz Rydzyk CSsR w normalnych warunkach, w prawdziwej demokracji byłby obsypany nagrodami – od państwa, szkolnictwa wyższego, różnego rodzaju organizacji medialnych – za wkład w rozwój systemu medialnego i ładu, a także wszystkich zasad etyki dziennikarskiej – dodała.
Cała rozmowa z dr Jolantą Hajdasz dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




