fot. pixabay.com

Chińsko-białoruskie manewry przy granicy z Polską nie są wymierzone w żaden kraj

Wspólne manewry wojsk Chin i Białorusi nie są skierowane przeciwko żadnemu krajowi, a władze chińskie liczą, że Polska i Białoruś rozwiążą swoje problemy poprzez dialog i konsultacje – powiedział w czwartek rzecznik MSZ, poproszony przez o komentarz do reakcji polskiego MSZ na zacieśnienie współpracy między Chinami a Białorusią.

W poniedziałek w okolicach Brześcia na Białorusi, przy granicy z Polską, rozpoczęły się chińsko-białoruskie „ćwiczenia antyterrorystyczne”, które mają potrwać do 19 lipca. W reakcji na te ćwiczenia MSZ w Warszawie w wysłanym oświadczeniu przekazało, że „uważnie obserwuje wieloletnią współpracę między Pekinem i Mińskiem jako czynnik o potencjalnym wpływie także na bezpieczeństwo Polski” oraz „z zaniepokojeniem przyjmuje” zacieśnianie współpracy wojskowej Pekinu z Rosją i Białorusią.

Poproszony o komentarz rzecznik MSZ, Lin Jian, odparł, że „jeśli chodzi o konkretne kwestie dotyczące wspólnego szkolenia chińskich i białoruskich sił lądowych, prosimy o kontakt z właściwymi organami po stronie chińskiej”.

„Chiny mają nadzieję, że obie strony rozstrzygną dzielące je różnice w drodze dialogu i konsultacji na podstawie wzajemnego szacunku” – dodał.

Dopytywany o różnice między podejściem do ćwiczeń amerykańsko-filipińskich, które Pekin otwarcie krytykuje, a białorusko-chińskich, Lin przekonywał, że te ostatnie wynikają z „normalnej wymiany wojskowej i nie są wymierzone w żaden kraj”.

„Współpraca między krajami, w tym więzi w sferze bezpieczeństwa i współpracy militarnej, nie powinna być wymierzona ani szkodzić interesom strony trzeciej oraz nie powinna podważać pokoju i stabilności w regionie” – powiedział chiński rzecznik.

Manewry pod granicą polską zbiegły się w czasie ze szczytem NATO w Waszyngtonie, w którego konkluzjach zapisano, że „Chińska Republika Ludowa stała się decydującym czynnikiem wspierającym wojnę Rosji przeciwko Ukrainie poprzez tak zwane partnerstwo bez granic i wsparcie na dużą skalę rosyjskiej bazy przemysłu obronnego”.

Komentując doniesienia o manewrach w Brześciu, chińskie media zwracają uwagę, że są to pierwsze wspólne manewry armii tych państw, odkąd w zeszłym tygodniu Białoruś przystąpiła do Szanghajskiej Organizacji Współpracy, utworzonej z inicjatywy Rosji i Chin. Gazeta „Global Times”, anglojęzyczna tuba propagandowa Pekinu, przypomniała też, że Gwardia Honorowa chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW) wzięła niedawno udział w paradzie wojskowej w Mińsku z okazji 80. rocznicy wyzwolenia Białorusi.

„Oba wydarzenia pokazały, że ALW jest zdolna do szybkiego transportu wojsk w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa” – napisał „Global Times”, cytując niewymienionych z nazwiska obserwatorów.

PAP

drukuj