Powódź błyskawiczna w województwie śląskim: alarm powodziowy w trzech gminach powiatu bielskiego i pogotowie przeciwpowodziowe w innych
Starosta bielski, Andrzej Płonka, ogłosił alarm przeciwpowodziowy w gminach: Jasienica, Wilamowice i Czechowice-Dziedzice. W siedmiu pozostałych – Wilkowicach, Bestwinie, Buczkowicach, Szczyrku, Jaworzu, Porąbce i Kozach – ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe.
Intensywne opady deszczu dotknęły dziś rano Bielsko-Białą i powiat bielski. Zalanych zostało wiele dróg, posesji i budynków. Strażacy otrzymali setki zgłoszeń.
Informację o ogłoszeniu alarmu i pogotowia przeciwpowodziowego przekazała rzecznik Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej, Magdalena Fritz.
„Alarm przeciwpowodziowy został wprowadzony na terenach, na których rzeki przekroczyły stany alarmowe, a także w związku z dużą liczbą interwencji straży pożarnej. W związku z tym, że jest realne zagrożenie przerwania wałów rzek na miejscu pracują służby i przedstawiciele władz poszczególnych gmin” – poinformował naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Bielsku-Białej, Marek Rączka.
Starosta Andrzej Płonka odwołał wszystkie zaplanowane na dziś spotkania i zwołał zespół ds. zarządzania kryzysowego.
Jak wcześniej poinformował burmistrz gminy Wilamowice, Kazimierz Cebrat, odwołano zajęcia w tzw. starym przedszkolu w Pisarzowicach, przedszkolu w Hecznarowicach i w prywatnym przedszkolu w Hecznarowicach „Pod Skrzydłami”. Woda dostała się także do sali gimnastycznej w szkole w Pisarzowicach.
W gminie Wilamowice najbardziej ucierpiała właśnie miejscowość Pisarzowice, gdzie podtopionych jest kilkadziesiąt domów. Jak informuje burmistrz Kaizmierz Cebrat, nie ma potrzeby ewakuacji mieszkańców. W Hecznarowicach woda dostała się do kilkunastu domów. Budynki są obłożone workami z piaskiem.
Wcześniej informację o ogłoszeniu alarmu powodziowego przekazali przedstawiciele władz Bielska-Białej. Zarządzenie w tej sprawie wydał po posiedzeniu sztabu kryzysowego prezydent tego miasta, Jarosław Klimaszewski.
Dziś rano po intensywnych opadach deszczu w Bielsku-Białej i powiecie bielskim zalanych zostało wiele piwnic, samochodów, posesji i dróg. W Bielsku-Białej ucierpiała m.in. zajezdnia autobusowa i budynek Archiwum Państwowego. Do godz. 8.00 liczba interwencji przekroczyła 700. Skutki załamania pogody w mieście i powiecie usuwa około 200 strażaków.
Obfite opady skutkowały gwałtownym wzrostem poziomu wody w rzekach. Niektóre potoki wystąpiły z brzegów. Starostwo Powiatowe w Bielsku-Białej podało, że wylały potoki: Pisarzówka w Pisarzowicach w gminie Wilamowice i Iłownica w miejscowości Iłownica w gminie Jasienica.
Rano Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach (WCZK) informowało, że intensywne opady utrudniły także ruch pociągów. Na stacji Bielsko-Biała zalane zostały tory 1 i 2. Ruch na stacji poprowadzono pozostałymi torami. Po godz. 6.00 zamknięty został szlak Kęty – Kozy.
Dziś rano na rzekach w woj. śląskim w pięciu miejscach przekroczone były stany alarmowe, a w pięciu innych – ostrzegawcze. Stan alarmowy przekraczała Olza w Cieszynie, Wapienica na stacji Podkępie, Iłownica w Czechowicach-Dziedzicach, Odra na stacji Olza i Biała na stacji Czechowice-Bestwina.
PAP



