Donald Tusk autentycznie zmienił podejście do kwestii ochrony wschodniej granicy?
Premier ogłosił wzmocnienie wschodniej granicy. Szef rządu używa hasła „Tarcza Wschód”, a jego obecna postawa mocno kontrastuje z tym, co prezentował, gdy Platforma Obywatelska była w opozycji i głosowała przeciwko budowie zapory na granicy z Białorusią. Alaksandr Łukaszenka nie rezygnuje z wojny hybrydowej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że szef rządu kontynuuje dzisiaj ich projekty.
Rośnie presja na polsko-białoruskim pograniczu. Po spokojnym początku roku liczba nielegalnych migrantów forsujących polską granicę systematycznie wzrasta – poinformował rzecznik prasowy Straży Granicznej, ppłk Andrzej Juźwiak.
– Od początku na polsko-białoruskim odcinku granicy państwowej odnotowano przeszło 14 tys. prób nielegalnego przekroczenia tej granicy. W maju do tej pory odnotowano około 4 600 takich prób – mówił rzecznik SG.
W związku z nieustanną wojną hybrydową na wschodnich granicach rozpoczynamy budowę „Tarczy Wschód” – oznajmił premier Donald Tusk.
– W tym budowę systemu fortyfikacji, a także takiego ukształtowania terenu i podjęcia decyzji środowiskowych, które spowodują, że granica będzie nie do przejścia dla potencjalnego wroga – zaznaczył szef rządu.
Jak na razie Straż Graniczna podpisała umowę z wykonawcą zapory elektronicznej na Bugu wzdłuż granicy z Białorusią w województwie lubelskim, co już wcześniej zainicjował rząd Prawa i Sprawiedliwości i na co pozyskał środki z Unii Europejskiej.
– Mam nadzieję, że do końca roku ten rząd już będzie to realizował, bo taki był nasz cel. Do końca roku miała powstać zapora elektroniczna na rzece Bug – powiedział poseł Mariusz Kamiński z PiS.
Taka sama zapora ma powstać również na granicznych rzekach Świsłocz i Istoczanka w Podlaskiem, ale co do „Tarczy Wschód” szczegóły nie są jeszcze znane. Wiadomo tylko, że rząd przeznaczy na nią 10 mld złotych.
– Ostatecznie o sile fortyfikacji nie decydują kwoty zainwestowane w ich budowę, tylko sposób, w jaki zostaną one wprzęgnięte w całościowy system obrony państwa – skomentował ekspert ds. obronności, prof. Krzysztof Kubiak.
Dodatkowe obwarowania mają pojawić się m.in. na już istniejącej zaporze na granicy z Białorusią, którą zbudował rząd Zjednoczonej Prawicy w 2022 roku. Pozostaje ona głównym elementem zabezpieczenia przed nielegalną migracją.
Projekt Donalda Tuska to nic innego, jak kontynuowanie naszego programu – podkreślił były minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.
– Wiele w tej sprawie już zrobiliśmy – łącznie z barierą na granicy z Białorusią, z inżynierią fortyfikacyjną na granicy z obwodem królewieckim i granicy z Białorusią, więc oczywiście należy ten proces kontynuować – mówił były szef MON.
Pomimo tego opozycja nie wierzy w intencje obecnej koalicji rządzącej. Politycy PiS przypominają archiwalne wypowiedzi polityków i celebrytów sympatyzujących z obecną większością, które szkalowały polskie służby mundurowe.
– Dzisiaj polski Sejm ma realną okazję stanąć murem za polskim mundurem także w tym aspekcie. Ta uchwała trafi na biurko pana marszałka – powiedział polityk.
W trakcie pierwszego kryzysu na granicy z Białorusią ówcześni politycy opozycji m.in. z Koalicji Obywatelskiej skutecznie utrudniali pracę strażników granicznych i żołnierzy. Media obiegło nagranie z posłem Franciszkiem Sterczewskim, który próbował przedrzeć się przez kordon służb, by dotrzeć do migrantów.
Niestabilna sytuacja w regionie i widmo wojny spowodowały, że premier Donald Tusk musiał zmienić swoją narrację – ocenił europeista, prof. Marcin Szewczak.
– Dzisiaj nie ma innego wyjścia. Chyba jednak przestraszył się tego wszystkiego, co dzieje się na tej granicy – mówił prof. Marcin Szewczak.
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że Polska jako kluczowy dla Ukrainy kraj przyfrontowy była, jest i będzie poddawana różnym próbom wewnętrznej destabilizacji, np. przez forsowanie naszej granicy.
TV Trwam News



