Rząd „Koalicji 13 grudnia” szykuje zamach na Lasy Państwowe?
Lasy Państwowe miałyby się przekształcić w lasy społeczne. Takiej wizji nie wykluczył wiceminister klimatu i środowiska, Mikołaj Dorożała. Dla leśników i naukowców jest to sygnał, że liberalno-lewicowa władza chce pogrzebać system zarządzania lasami, który sprawdza się od równo 100 lat.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zmienia kursu w sprawie zmian w funkcjonowaniu Lasów Państwowych.
Mikołaj Dorożała, wiceminister klimatu z Polski2050, przekonywał, że Lasy Państwowe wymagają reform strukturalnych.
– Mamy perspektywę stworzenia lasów społecznych. Budujemy dialog, współpracę po to, żeby lasy trwały, lasy, a nie Lasy Państwowe – powiedział wiceszef resortu klimatu i środowiska.
Dyrektor generalny Lasów Państwowych wystosował do polityka pismo w reakcji na jego medialne wypowiedzi. Witold Koss zwrócił uwagę na nieprzychylny stosunek wiceministra klimatu do Lasów Państwowych.
„Pańskie słowa >>po to, aby lasy trwały, lasy, a nie Lasy Państwowe<<, wypowiedziane przez członka Rządu RP, budzą zrozumiałe obawy. Podobne wyrazy niepokoju płyną z grona pracowników Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, nad którym sprawuje Pan wszak kompetencyjny nadzór” – zaakcentował Witold Koss, dyrektor generalny Lasów Państwowych.
W ramach reform resort klimatu zorganizował Ogólnopolską Naradę o Lasach. W rozmowach uczestniczą także ośrodki aktywistów klimatycznych i środowiskowych, które są głuche na argumenty zajmujących się lasami od lat – zaalarmował dr inż. Ryszard Kapuściński, leśnik.
– Zmasowany atak, krytyka na leśników i Lasy Państwowe jest wstępem do tego, co szykują obecne władze. Bardzo wiele tu jest do wyprostowania. Mamy dzisiaj do czynienia ze zderzeniem doświadczenia wiedzy naukowej z ideologią – oznajmił dr inż. Ryszard Kapuściński.
Nieoficjalnie w planach resortu klimatu jest stopniowe wyłączanie kompetencji z Lasów Państwowych. Liberalno-lewicowy rząd planuje podzielić lasy na użytkowe, społeczne i gospodarcze. Te ostatnie mają być sukcesywnie zmniejszane, co w konsekwencji może doprowadzić do masowych zwolnień w sektorze produkcji drzewnej.
Ta polityka poskutkuje tym, że Lasy Państwowe zostaną po części sprywatyzowane lub trafią do budżetu i staną się spółką akcyjną – przekonywał dr Paweł Sałek, poseł PiS.
– Lasy w Polsce od czasów króla Zygmunta III Wazy były państwowe. Lasy mają być państwowe, czyli wszystkich i wszyscy mają z nich korzystać i w tej strukturze organizacyjno-prawnej to jest podstawowa rzecz – mówił dr Paweł Sałek.
Na niepokojące wieści płynące z resortu klimatu zareagował także Pałac Prezydencki. Na polecenie prezydenta Andrzeja Dudy zwołano posiedzenie rady ds. środowiska, energii i zasobów naturalnych, którym przewodniczył doradca prezydenta ds. środowiska, Sławomir Mazurek.
– Wszelkie działania, które będą godzić w dobre imię Lasów Państwowych nie będą dobrze postrzegane przez samego prezydenta – powiedział Sławomir Mazurek.
Model funkcjonowania Lasów Państwowych jest niezmienny od 100 lat. W trakcie obu wojen światowych Polska straciła połowę terenów leśnych.
Jak zwrócił uwagę profesor Janusz Olejnik z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, to dzięki wiedzy i zaangażowaniu leśników udało się w pełni odtworzyć stracone tereny leśne, które dziś stanowią 1/3 powierzchni kraju.
– To połączenie ekologicznej roli lasów z funkcją gospodarczą jest w Polsce na najwyższym poziomie i wszyscy z tego czerpiemy. Zatem ja bym leśnikom zostawił te lasy – podsumował prof. Janusz Olejnik.
Liberalno-lewicowa władza chcąc uczynić z Lasów Państwowych „lasy społeczne”, zapomniała o inicjatywie śp. profesora Jana Szyszko, który w 2014 roku zebrał dwa miliony podpisów pod wnioskiem o ogólnopolskie referendum w sprawie przyszłości Lasów Państwowych. Choć do referendum finalnie nie doszło, to liczba zebranych podpisów pokazała skalę społecznego sprzeciwu wobec planowanych zmian w zarządzaniu lasami.
TV Trwam News



