s. Amata J. Nowaszewska

Ewangelia na niedzielę: dlaczego Jezus nakazywał diabłu milczeć?

W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką; uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Mk 1,21-28

* * *

Czasami trudno nam uwierzyć w istnienie złego ducha. Nie zauważamy jego niszczycielskiego działania w świecie, a on zrobi wszystko, by człowiek jak najbardziej oddalił się od Boga. Ten problem zgłębia dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie ks. Krzysztof Wons w komentarzu do Ewangelii na niedzielę 28 stycznia.

Komentarz wideo:

Milcz i wyjdź z niego

Jezus, wyrzucając demona, nie wykonuje żadnych zaklęć czy obrzędów, jakie odprawiali inni cudotwórcy. Nawet nie dotyka opętanego. Zwycięża złego ducha jedynie słowem, które ma moc sprawczą. Demony wychodzą z wielkim krzykiem. Tłum jest przerażony, uczniowie z pewnością też. Najprawdopodobniej panuje duży hałas.

Czy nie lekceważę zagrożenia ze strony złego ducha?

Wiem, kto jesteś: Święty Boży

Szatan wykrzyczał prawdę o Jezusie, której wtedy jeszcze nikt nie znał. Dlaczego więc Jezus nakazał mu milczeć? To sekret mesjański. On wiedział, że ludzie nie są w stanie przyjąć od razu całej prawdy o Nim, że jest Bogiem i człowiekiem. Ujawniał tę prawdę stopniowo – przez słowa, czyny aż do zmartwychwstania i wniebowstąpienia.

Czy z wiarą przyjmuję całą prawdę o Jezusie Chrystusie?

Co to jest?

Jezus uwolnił opętanego natychmiast. Nasze uzdrowienia zwykle nie następują w jednej chwili. Smucimy się, bo rozpaczliwie pragniemy szybkich efektów: uzdrowień fizycznych, zakończenia zmagań z grzechami, nałogami. Popatrzmy na siebie oczami kochającego Boga. Ucieszmy się każdym dobrem, które w sobie zobaczymy i usłyszmy odpowiedź na pytanie zadane przed wiekami w synagodze w Kafarnaum: „Co to jest?” To możliwość uzdrowienia, nawrócenia!

To jest Bóg!

Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie

drukuj