Parlament Europejski: Po Konferencji Przewodniczących
Szefowie grup politycznych Parlamentu Europejskiego ustalili harmonogram prac tej instytucji na przyszły tydzień. Sesja plenarna w Strasburgu rozpocznie się w poniedziałek. Europejscy politycy chcą rozmawiać m.in. o sytuacji na Węgrzech w kontekście zamrożonych funduszy unijnych. Podczas spotkania liderów grup padły też pewne sugestie po wyborach parlamentarnych w Polsce.
Bardzo ważnymi punktami posiedzeń plenarnych są tzw. debaty kluczowe. Poruszane są wówczas sprawy, które leżą najbardziej na sercu europarlamentarnej elicie politycznej. Wiadomo już, że 1 lutego w Brukseli odbędzie się specjalne posiedzenie szefów rządów i głów państw Unii Europejskiej. To właśnie w przygotowaniach tego szczytu chcą mieć swój udział europosłowie. Co ciekawe, pomimo ostatnich wydarzeń w Polsce – biorąc pod uwagę chociażby problem wolności mediów – Parlament Europejski chce się przyjrzeć, ale praworządności i wolności mediów w Grecji. Tak ustalono podczas konferencji szefów grup politycznych. Przypomnieć należy, że zmiany porządku obrad są możliwe. Zawsze można złożyć wniosek w Strasburgu np. o dodanie debaty na aktualny temat.
Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł Ryszard Czarnecki, informuje, że przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Roberta Metsola, zaprosiła niedawno premiera Donalda Tuska na wystąpienie podczas styczniowej sesji plenarnej, ale jego uczestnictwo nie będzie wtedy możliwe.
– Donald Tusk wymówił się brakiem czasu. Do tej pory chętnie do Brukseli jeździł. Był tam owacyjnie witany przez tych, dla których Polska za rządów PiS stała się państwem bardzo konkurencyjnym w wymiarze gospodarczym i geopolitycznym. Teraz nie chce przyjechać zapewne po to, aby nie musieć się tłumaczyć europosłom z różnych krajów na temat tego, co dzieje się w Polsce, gdzie pojawili się więźniowie polityczni, gdzie łamana jest wolność mediów – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.
Więcej informacji poznamy niebawem, również szczegóły zaakceptowanej debaty pt. Stan wyjątkowy w Ekwadorze.
Dawid Nahajowski/RIRM



